Koniec roku powinien być dobry dla złotego

Mariusz Potaczała
opublikowano: 2005-12-12 00:00

Miniony tydzień przyniósł wyraźne umocnienie złotego. Spowodowane jest to w dużym stopniu sytuacją fundamentalną gospodarki i dobrymi perspektywami naszego kraju. Obniżenie ratingu przez agencję Fitch dla zobowiązań finansowych Węgier nie miało negatywnego wpływu na zachowanie inwestorów na polskim rynku. Co więcej, euro spadło do 3,8250 zł, wyraźnie naruszając wsparcie 3,8550 zł, które wyhamowało dalsze spadki w pierwszej połowie października. Kurs dolara spadł w okolice 3,24 zł. Od tego momentu rósł i ponownie znalazł się w strefie 3,27-3,30 zł.

Końcówka roku powinna być dobra dla krajowej waluty. Złoty jest dość silny, zwłaszcza jeśli wziąć pod uwagę przedłużającą się korektę na rynku długu. Ceny obligacji nie mogą powrócić do poziomów z września. Wyraźną poprawę nastrojów spowodowały pogłoski o wymianie przez Ministerstwo Finansów walut uzyskanych z emisji obligacji na rynkach zagranicznych. W drugiej połowie tygodnia nastąpiła jednak realizacja zysków i spadek wartości złotego.

Kolejny tydzień będzie ciekawy ze względu na publikację danych makroekonomicznych. W środę poznamy informację NBP o bilansie płatniczym w październiku oraz podaży pieniądza w listopadzie. Ważne będą też dane o inflacji, zwłaszcza przed najbliższym posiedzeniem RPP. Ogólnoświatowa tendencja wzrostu stóp procentowych może przenieść się także na nasz rynek. Do podobnych kroków, jakie podejmuje od pewnego czasu Fed, przymierzają się już banki centralne krajów skandynawskich. Także w Szwajcarii, po ostatniej decyzji ECB o podwyżce stóp, wzrost kosztu pieniądza wydaje się przesądzony.

Złoty w ostatnich dniach pokazał, że potrafi nie reagować na zmiany notowań EUR/USD i wzmacniać się pomimo rosnącej wartości dolara. Jednak w razie znaczącego umocnienia amerykańskiej waluty bardzo prawdopodobne stanie się wycofywanie kapitału z naszego regionu. W najbliższych dniach możemy spodziewać się mniejszej płynności rynku związanej ze spadkiem aktywności inwestorów w okresie świątecznym.

Nasza waluta powinna pozostać dość mocna. W związku z tym każdy spadek jej wartości eksporterzy powinni wykorzystywać do zabezpieczenia wpływów w średnim terminie. Kluczowym poziomem oporu dla kursu EUR/PLN pozostaje około 3,90 zł. Sugerujemy zabezpieczenie wpływów w euro w razie wzrostu kursu w te okolice.