Koniec rybnej wojny

Milito poszło na ustępstwa i dogadało się z Limito.

Konflikt dwóch spółek działających w tej samej branży, podobnie się nazywających, powiązanych ze sobą rodzinnie i poprzez byłych pracowników, był głośny. Skończył się po cichu.

— Podpisaliśmy ugodę z MyFood, czyli dawnym Milito, i otrzymaliśmy wynagrodzenie — mówi Robert Wijata, prezes Limito, przetwórcy łososia. Do zamknięcia gazety nie udało nam się uzyskać komentarza drugiej strony. Limito zarzucało Milito m.in. prowadzenie działalności konkurencyjnej przez żonę swojego założyciela, która była również jednym z sygnatariuszy umowy inwestycyjnej, sporządzonej przy przejęciu Limito przez fundusz Avallon. Milito nie zgadzało się z zarzutami. Jeszcze w zeszłym roku zmieniło jednak nazwę na MyFood, a później z zarządu i listy wspólników zniknęła żona twórcy Limito.

— Sądzimy się jeszcze z byłymi pracownikami. Obecnie trwa pięć takich postępowań, w których jedna albo druga strona czegoś się domaga. Dotyczy to zapłaty, wydania rzeczy itp. Tu też zależy nam na ugodzie — twierdzi Robert Wijata. W tym roku fundusz sprzedał część udziałów w Limito Robertowi Wijacie, wcześniej wieloletniemu szefowi rybnego Graala, i to on jest obecnie największym akcjonariuszem spółki. Zaznacza, że przyszedł do Limito, gdy spory już trwały i chce je zakończyć jak najszybciej.

— Nie mam do nich stosunku emocjonalnego. Z mojego punktu widzenia to koszty i czas, który mógłbym przeznaczyć na rozwój biznesu — dodaje szef Limito.

Awantura o łososia

Avallon został większościowym udziałowcem Limito i po pewnym czasie zmienił strategię. Nowa nie przypadła do gustu założycielowi spółki, a zarazem jej prezesowi i mniejszościowemu udziałowcowi. Odszedł do rady nadzorczej. Firma rozstała się z kilkoma menedżerami, m.in. żoną założyciela, którzy rozkręcili w tej samej branży spółkę Milito, nieprowadzącą jednak działalności produkcyjnej, ale tylko handlową. Tak zaczął się spór.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Michalina Szczepańska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu