Europejskie giełdy kończyły środowe sesje spadkami. Nastroje pogarszały się stopniowo w miarę upływu czasu. Pod koniec notowań główne indeksy rynków w Londynie i Paryżu zniwelowały wcześniejsze wzrosty i zeszły poniżej poziomu z ostatniego zamknięcia.
Francuski CAC 40 spadał na zamknięciu 1,04 proc. Niemiecki DAX tracił 1,21 proc. Brytyjski FTSE 100 zniżkował o 0,3 proc.
Akcje Royal Dutch, który ma 60 proc. udziałów w Royal Dutch/Shell staniały na giełdzie w Amsterdamie o 2,4 proc. Kurs Shella spadł w Londynie o 3,3 proc. Brytyjska spółka zapowiedziała sprzedaż aktywów wartości 10-12 mld USD do 2006 roku. Chce pozyskane środki przeznaczyć na inwestycje.
Spadek głównego indeksu giełdy londyńskiej byłby większy gdyby Goldman Sachs nie wywołał popytu na akcje Vodafone podwyższając prognozę jego przychodów w USA. Największy na świecie operator komórkowy jest właścicielem 45 akcji lidera amerykańskiego rynku Verizon Wireless. Kurs Vodafone rósł na zamknięciu sesji w Londynie o 0,6 proc. We Frankfurcie zdrożały papiery Deutsche Telekom, obecnego na amerykańskim rynku komórkowym za pośrednictwem operatora T-Mobile International.
Spadła cena papierów spółek branży transportowej. Kurs ropy znów znalazł się w pobliżu 47 USD za baryłkę. Akcje DaimlerChryslera staniały po doniesieniach prasowych o możliwości rozpoczęcia stosowania przez koncern zachęt finansowych dla klientów na wzór tych, które stosowali jego najwięksi amerykańscy rywale: GM i Ford.
Staniały akcje banków. Podaż ich papierów zaczęła rosnąć po nadejściu wiadomości z USA o słabszych niż oczekiwano wynikach banku inwestycyjnego Morgan Stanley. Wśród przecenionych spółek branży znalazły się m.in. szwajcarskie banki UBS i Credit Suisse Group.
MD