Koniec spadków

Marcin Gesing
opublikowano: 2004-04-14 00:00

Reader’s Digest znalazł sposób na utrzymanie wzrostu sprzedaży. Kluczem mają być nowe produkty i odnowienie bazy klientów.

Po sześciu latach dynamicznego wzrostu przychodów lata 2002-03 przyniosły wydawnictwu Reader’s Digest, wydającemu głównie poradniki, encyklopedie, słowniki i atlasy, znaczący spadek sprzedaży.

— Przyczyniły się do tego rosnąca konkurencja i osłabienie efektu nowości. Już pod koniec ubiegłego roku udało nam się jednak zatrzymać trend spadkowy — zapewnia Jacek Tomczuk, dyrektor zarządzający Reader’s Digest, firmy należącej do The Reader’s Digest Association z USA.

Jednym ze sposobów na poprawienie wyników mają być inwestycje w odnowienie bazy klientów.

— Znacznie tańsze są inwestycje w utrzymanie klientów niż pozyskanie nowych — podkreśla Jacek Tomczuk.

Specjalnością firmy, która rozprowadza swoje produkty wyłącznie poprzez sprzedaż wysyłkową, są wydawnictwa książkowe. W najbliższych tygodniach Reader’s Digest wyda przewodnik samochodowy po Polsce, który łączyć będzie w sobie atlas i poradnik. Koszt inwestycji przekroczył 2 mln zł. Wydany wcześniej podobny atlas, ale dotyczący podróżowania po Europie, okazał się rentowną inwestycją.

— Pracujemy także nad powiększeniem naszego portfolio o produkty, które sprawdziły się już na innych rynkach — zapowiada Jacek Tomczuk.

Reader’s Digest chce wprowadzić wiele tzw. produktów seryjnych, zarówno wydawnictw książkowych, jak i muzycznych, a także wejść na nowe dla siebie pole wydawnictw edukacyjnych.

— Co prawda na rynku są już multimedialne propozycje edukacyjne, lecz chcemy zaprezentować nowatorskie podejście do łączenia różnych nośników: książek, płyt i czasopism w jednym produkcie — wyjaśnia szef Reader’s Digest.

Firma zmieniła też strategię odnośnie do czasopisma „Przegląd Reader’s Digest”. Miesięcznik ukazywał się w nakładzie powyżej 400 tys. egz. i przynosił straty. Teraz ma nakład 190 tys. i wreszcie zarabia.