Koniec tanich kredytów

TOMASZ BŁESZYŃSKI, analityk rynku nieruchomości
opublikowano: 29-07-2014, 00:00

KOMENTARZ

Zgodnie z zapisami rekomendacji szóstej, będącej częścią Rekomendacji S Komisji Nadzoru Finansowego (KNF), od lipca 2014 r. osoby uzyskujące dochody w zagranicznej walucie nie będą mogły zadłużyć się w złotówkach i odwrotnie. Wprowadzając tę regulację KNF chciała pewnie zapobiec powstaniu kolejnego niebezpieczeństwa, jakie jakiś czas temu pojawiło się na rynku za sprawą kredytów we frankach szwajcarskich, oraz ograniczyć związane z tym ryzyko kursowe.

Założenie może i dobre, ale niestety przeterminowane.

Frankowym kredytobiorcom to już i tak nie pomoże, ale za to może zaszkodzić innym. Regulacja może stanowić barierę dla pracujących za granicą rodaków, którzy chcą inwestować zarobione tam pieniądze na krajowym rynku. Rzecz w tym, że o ile kredyty na zakup nieruchomości w złotych są powszechnie dostępne, o tyle finansowanie w euro ma w ofercie tylko kilka banków. Poza tym są one udzielane na mniej korzystnych warunkach i obłożone wysokimi marżami. Duże problemy z otrzymaniem kredytu będą miały też osoby zarabiające np. w funtach brytyjskich czy koronach norweskich. Kredyt hipoteczny w tej pierwszej walucie proponuje obecnie chyba tylko jeden bank, zaś pożyczek w koronach norweskich jeszcze nie spotkałem. Martwi mnie taki obrót sprawy, ponieważ z roku na rok coraz więcej rodaków inwestuje w Polsce. Kupują mieszkania pod wynajem, lokują pieniądze w ziemi i nieruchomościach komercyjnych, co jest bardzo dobrym pomysłem nie tylko ze względów patriotycznych, ale i biznesowych.

Do wyjaśnienia pozostaje też problem, jak taką inwestycję należy rozliczyć, skoro kupujący wziął na nią kredyt np. w funtach szterlingach, zaś przychody z najmu uzyskuje w złotówkach. By spłacać raty, pewnie trzeba będzie wymienić złotówki na funty — i tu pojawia się z kolei ryzyko kursowe. Takie okoliczności mogą zniechęcić rodaków do transferowania funduszy do ojczyzny. Bo w nieruchomości przecież można inwestować wszędzie. Czy czasem nie o to chodziło autorom regulacji?

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: TOMASZ BŁESZYŃSKI, analityk rynku nieruchomości

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Nieruchomości / Koniec tanich kredytów