Koniec ubezpieczeniowego eldorado w bankach

Mariusz GawrychowskiMariusz Gawrychowski
opublikowano: 2013-10-28 00:00

Na przełomie pierwszego i drugiego kwartału 2014 r. KNF dokręci śrubę rynkowi bancassurance.

Telenowela o tytule „porządkowanie rynku bancassurance w Polsce” doczekała się kolejnego odcinka. Wojciech Kwaśniak, wiceprzewodniczący Komisji Nadzoru Finansowego (KNF), ujawnił założenia do rekomendacji, która ma ucywilizować sprzedaż ubezpieczeń w bankach.

Najważniejsze elementy przyszłej rekomendacji to ujednolicenie zasad księgowania przychodów z polis przez banki i zwiększenie poziomu ochrony klientów — mówi Wojciech Kwaśniak, wiceprzewodniczący Komisji Nadzoru Finansowego. [FOT. TP]
Najważniejsze elementy przyszłej rekomendacji to ujednolicenie zasad księgowania przychodów z polis przez banki i zwiększenie poziomu ochrony klientów — mówi Wojciech Kwaśniak, wiceprzewodniczący Komisji Nadzoru Finansowego. [FOT. TP]
None
None

Choć większość rozwiązań będzie dotyczyła podniesienia ochrony klientów, to — jak podkreśla Wojciech Kwaśniak — mają one chronić banki przed ich gniewem. KNF obawia się, że dalsze tolerowanie nieprawidłowości na rynku bancassurance doprowadzi do fali pozwów zbiorowych przeciwko bankom, co może je drogo kosztować.

— Zależy nam na ochronie reputacji polskich banków. Dlatego — choć doceniamy samoregulację ze strony instytucji finansowych — zdecydowaliśmy się wydać rekomendację — podkreśla wiceprzewodniczący. Dokument będzie regulował dwie kwestie. Pierwsza to zasady księgowania przychodów ze sprzedaży polis w bankach.

Tutaj nie ma zaskoczenia. Taki list do rynku w tej sprawie Wojciech Kwaśniak wystosował w marcu. Niedawno słono za dostosowanie się do wymogów nadzoru zapłacił Alior Bank. Większość treści dokumentu zajmą jednak kwestie regulujące sprzedaż polis przez banki. Najważniejszą będzie likwidacja możliwości bycia jednocześnie pośrednikiem ubezpieczeniowym i ubezpieczającym. To oznacza, że banki będą musiały wybrać, czy chcą zarabiać na polisach, czy też tylko ograniczać ryzyko kredytowe. Jeśli zdecydują się na ten pierwszy krok, czekają ich szkolenia pracowników na agentów. Dobrą wiadomością jest to, że KNF nie zamierza regulować wysokości prowizji, które pobierają banki za sprzedaż polis. Zamiast tego nadzór skupi się na ich transparentności.

Może to oznaczać, że banki będą musiały ujawniać klientom, jaka cześć składki idzie na ochronę, a ile zostaje w kieszeni sprzedającego. Kolejnym elementem rekomendacji ma być wzmocnienie praw klientów. Chodzi o takie kwestie, jak np. dostęp do umowy ubezpieczenia, możliwość samodzielnego zgłoszenia szkodydo ubezpieczyciela czy też stosowanie regresu. Mimo że te elementy wydają się oczywistymi prawami, część banków mocno je ogranicza.

W efekcie nie zgłaszają szkód do ubezpieczyciela i nie pozwalają zrobić tego poszkodowanemu. Publiczna prezentacja założeń rekomendacji nie wzbudziła sensacji w branży ubezpieczeniowej. Nasi rozmówcy podkreślają, że wszystkie elementy, o których mówił Wojciech Kwaśniak, pojawiły już wcześniej w jego „listach pasterskich”.

— Czekamy na szczegółowe zapisy rekomendacji. Dopiero wtedy będzie można ją oceniać — mówi członek zarządu dużego ubezpieczyciela. Jego zdaniem, koszty wdrożenia rekomendacji poniesie branża ubezpieczeniowa. To ona będzie musiała zapłacić za szkolenie tysięcy pracowników banków na agentów.

Dlatego nie powinno dziwić, że Krzysztof Pietraszkiewicz, prezes Związku Banków Polskich (ZBP), wypowiada się pozytywnie o założeniach rekomendacji. Szczególnie że najgorsze, czyli zmiana zasad księgowania przychodów, już została wdrożona przez banki.

— Liczę, że rekomendacja spowoduje podniesienie jakości produktów ubezpieczeniowych oferowanych przez banki. Mam nadzieję, że nie ograniczy ona ich dostępności, bo są one potrzebne — mówi szef ZBP. Do końca roku KNF chce przyjąć projekt rekomendacji. Ma on zostać zatwierdzony na przełomie pierwszego i drugiego kwartału 2014 r.