Europejscy inwestorzy nie znaleźli powodu aby nadal zwiększać zaangażowanie na rynku akcji. Nastrojów rynku nie poprawiła kolejna prognoza Banku Światowego przewidująca globalną recesję w tym roku. Do otwierania pozycji nie zachęcał także słaby początek sesji na Wall Street, a także oczekiwanie na czwartkowe dane o inflacji w grudniu w USA.

We wtorek staniało prawie 64 proc. spółek wchodzących w skład Stoxx Europe 600. Podaż przeważała w 18 z 19 głównych segmentach rynku. Najmocniej taniały akcje spółek chemicznych (-1,0 proc.), surowcowych (-1,1 proc.) i handlu detalicznego (-1,4 proc.). Najlepiej na tle rynku wyglądały segmenty mediów (-0,2 proc.), ubezpieczeń (-0,01 proc.) i motoryzacji (0,0 proc.).
W Londynie FTSE100 tracił 0,4 proc. dzień po tym jak doszedł najwyżej od 2018 roku. W Paryżu CAC40 kończył dzień zniżką o 0,55 proc. Staniało 29 z 40 spółek z indeksu. We Frankfurcie DAX stracił 0,1 proc. Spadły kursy 25 z 40 niemieckich blue chipów, najmocniej Zalando (-3,0 proc.).
