MSP chce przerwać pat w negocjacjach między zarządami a pracownikami grup dystrybucyjnych. Zachowają gwarancje, ale stracą weto.
Konsolidacja dwóch ostatnich grup dystrybucyjnych — G-8 z Wybrzeża i L-6 ze wschodniej Polski — ma się zakończyć w tym roku. Szefowie spółek z G-8 są spokojni o termin. Zapewniają, że przygotowania do inkorporacji siedmiu spółek przez ósmą — gdańską Energę — idą zgodnie z planem. Mniej pewni są prezesi firm z L-6. Trudno się dziwić.
— W ubiegłym roku ministerstwo skarbu obiecało związkowcom, że bez ich zgody nie dojdzie do żadnych zmian organizacyjnych w spółkach. Efekt jest taki, że kiedy związkowym negocjatorom coś się nie podoba, po prostu przerywają rozmowy i odchodzą od stołu, blokując konsolidację — mówi nasz anonimowy rozmówca zbliżony do L-6.
Dlatego ministerstwo postanowiło wycofać się z wcześniejszych deklaracji, odbierając związkowcom prawo weta. Lada dzień do spółek dystrybucyjnych, w których nadal negocjowane są ,,porozumienia społeczne” i układy zbiorowe (oprócz L-6 i G-8 takie negocjacje wciąż prowadzi zarząd skonsolidowanej już dawno Enei) mają trafić nowe wytyczne MSP.
Z nieoficjalnych informacji wynika, że resort będzie wymagał od zarządów, by umowy zawierane z załogami nie naruszały kompetencji organów spółek, czyli zarządów, rad nadzorczych, a przede wszystkim właściciela. W praktyce oznacza to, że pracownicy nie będą mogli uzurpować sobie prawa do podejmowania decyzji zastrzeżonych dla władz konsolidowanych firm i, choć nie utracą prawa do reprezentacji np. w radzie nadzorczej L-6, która będzie ,,czapką” holdingu, to muszą się liczyć z tym, że zasiądzie w niej 2, a nie 6, ich przedstawicieli.
Według wytycznych MSP, wszelkie zmiany organizacyjne muszą być konsultowane z załogami, ale ich postulaty mają być uwzględniane nie bezwarunkowo, lecz w miarę możliwości i bez naruszania ekonomicznych interesów spółki. Jednocześnie resort gwarantuje, że niezależnie od zmian restrukturyzacyjnych pracownicy utrzymają prawa nabyte (np. gwarancje zatrudnienia). To oznacza, że po konsolidacji grupy będą musiały przeprowadzić programy dobrowolnych odejść. W przeciwnym razie będą się borykały z przerostem zatrudnienia przez najbliższe 10 lat (taki standard obowiązuje w sektorze dystrybucji).


