Koniunktura szybuje zdecydowanie w dół

Eugeniusz Śmiłowski
31-10-2002, 00:00

Październikowy indeks Puls Biznesu zdecydowanie skorygował wrześniową eksplozję optymizmu kapitanów krajowych przedsiębiorstw. Zagregowany wskaźnik koniunktury biznesowej pikuje w dół równie ostro, jak miesiąc temu szybował w górę. Obniżył się aż o 11,9 pkt, powracając do poziomu z sierpnia — utrzymując się jednak na plusie. Na silny spadek wskaźnika znacznie większy wpływ miały prognozy na najbliższe trzy miesiące, aniżeli oceny miesiąca minionego. Syntetyczny wskaźnik ocen zmniejszył się o 9,7 pkt, podczas gdy wskaźnik prognostyczny — aż o 14,0 pkt (patrz wykres powyżej).

W warstwie ewaluatywnej najbardziej obniżyły się salda ocen stanu gospodarki (o 21 pkt), klimatu inwestycyjnego (o 13 pkt) oraz działań rządu dla wspierania przedsiębiorstw i ułatwiania życia przedsiębiorcom (o 12 pkt). Również o 12 pkt pogorszyły się oceny standingu przedsiębiorstw, ale ich saldo pozostaje dodatnie, podczas gdy salda stanu gospodarki, klimatu inwestycyjnego i działań rządu są ujemne (minus 10 pkt). Podobnie w warstwie prognostycznej — najbardziej obniżyły się salda prognoz dla perspektyw gospodarki (o 25 pkt), klimatu inwestycyjnego (o 22 pkt) i działań rządu w zakresie wspierania przedsiębiorczości (o 16 pkt).

Nietrudno przewidzieć, że wzrosła również częstość wskazań ustawodawstwa, regulacji prawnych i przepisów jako najbardziej dokuczliwego czynnika o charakterze makroekonomicznym (z 29 do 35 proc.). Wśród czynników o charakterze mikro nie maleją i maleć nie będą problemy związane z zatorami płatniczymi, które są przekleństwem dla ponad 40 proc. ankietowanych firm. W październiku przedsiębiorcy i menedżerowie nie zmienili zasadniczo swych oczekiwań makroekonomicznych: trzeci raz z rzędu obniżyli uśrednione oczekiwania inflacyjne (do 2,7 proc.), a podwyższyli zarówno przewidywaną stopę bezrobocia (do 18,9 proc.), jak i stopę wzrostu produktu krajowego brutto (do 1,59 proc.).

W ocenach projektu budżetu na rok 2003, wśród menedżmentu przeważają opinie negatywne — we wszystkich czterech dywizjach badanych przedsiębiorstw, niezależnie od sektora gospodarki, regionu i wielkości zatrudnienia. Rządowi nie przysparza również zwolenników obniżenie stawki CIT z 28 jedynie do 27, a nie do obiecywanych od trzech lat 24 proc. Przedsiębiorców nie satysfakcjonuje zatem rekompensata w postaci przyspieszenia odpisów z tytułu amortyzacji, co miałoby zwiększać możliwości inwestycyjne przedsiębiorstw i łagodzić skutki podatku od ich zysków znacznie silniej niż czyniłaby to redukcja stawki CIT (patrz diagramy na str. 3). Część firm deklaruje natomiast, że skorzysta z możliwości zaoferowanych w pakiecie antykryzysowym wicepremiera Grzegorza Kołodki.

Większy udział części prognostycznej niż ewaluatywnej w październikowym spadku indeksu PB sugeruje spory wpływ czynników pozaekonomicznych. Jest to zresztą widoczne w odbiorze założeń budżetu na rok 2003, a zwłaszcza w skali oburzenia na decyzje związane z wysokością stawki CIT. Oczywiście nie można w tym miejscu pominąć innego pytania, a mianowicie — skąd się wzięła wrześniowa erupcja optymizmu? Najprostsza odpowiedź brzmi: powakacyjny pełny portfel zamówień sprawił przedsiębiorcom i menedżerom sporą niespodziankę, a ponieważ bardzo pragnęli przełamać impas stagnacyjny, to przedwcześnie uwierzyli, iż właśnie dokonał się przełom w koniunkturze. Nieźle też rokował, mimo kontrowersji, pakiet antykryzysowy, który wzmacniał — podobnie jak zmiany w kodeksie pracy oraz prawo upadłościowe — przeświadczenie o determinacji rządu w naprawianiu klimatu gospodarczego. Przedsiębiorcy i menedżerowie zauważali jedynie marchewkę, zapominając o kiju, który jest integralnym elementem polityki wicepremiera Grzegorza Kołodki.

O ile kręgi gospodarcze zrewidowały swoje oczekiwania, o tyle konsumenckie wskaźniki nastrojów czwarty miesiąc z rzędu mozolnie pną się w górę. Przedsiębiorcy nie są jednak osamotnieni, bowiem wtórują im bankowcy. Pengab — zagregowany wskaźnik koniunktury w placówkach bankowych — trzeci kolejny miesiąc kontynuuje trend spadkowy. Nie ma też dobrych komunikatów z badań koniunktury w krajach Eurolandu. Najważniejszy ze wskaźników IFO, informujący o nastrojach biznesmenów niemieckich, obniżył się piąty raz z rzędu. Pogorszyły się również nastroje przedsiębiorców w Wielkiej Brytanii i we Włoszech.

Autor jest prezesem IBOiR Pentor

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Eugeniusz Śmiłowski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Koniunktura szybuje zdecydowanie w dół