Po trzech nocach koczowania w holu resortu gospodarki wczoraj przedstawiciele inwestorów, którzy chcą w Polsce wydać co najmniej 160 mln zł i stworzyć co najmniej 150 miejsc pracy, złożyli wnioski o dotacje. W ciągu niecałych trzydziestu minut oprócz dziesięciu osób z kolejki i listy społecznej dokumenty przynieśli i inni. Łącznie 17 projektów o dużym znaczeniu dla gospodarki ubiega się o granty z unijnego programu 4.5.1.
Jeszcze przed południem Ministerstwo Gospodarki podało na stronie internetowej, że konkurs został zamknięty, bo alokacja przekroczyła 200 proc. i resort nie będzie rozpatrywał wniosków złożonych 2 listopada po godz. 16.15.
— Rozpatrzymy wszystkie wnioski złożone we wtorek. Zostaną one poddane ocenie. W przypadku równej liczby punktów decydujące będzie kryterium lokalizacyjne — zapowiada Rafał Baniak, wiceminister gospodarki.
Więcej w środowym "Pulsie Biznesu"

Po trzech nocach koczowania w holu resortu gospodarki wczoraj przedstawiciele inwestorów, którzy chcą w Polsce wydać co najmniej 160 mln zł i stworzyć co najmniej 150 miejsc pracy, złożyli wnioski o dotacje. W ciągu niecałych trzydziestu minut oprócz dziesięciu osób z kolejki i listy społecznej dokumenty przynieśli i inni. Łącznie 17 projektów o dużym znaczeniu dla gospodarki ubiega się o granty z unijnego programu 4.5.1.
Jeszcze przed południem Ministerstwo Gospodarki podało na stronie internetowej, że konkurs został zamknięty, bo alokacja przekroczyła 200 proc. i resort nie będzie rozpatrywał wniosków złożonych 2 listopada po godz. 16.15.
— Rozpatrzymy wszystkie wnioski złożone we wtorek. Zostaną one poddane ocenie. W przypadku równej liczby punktów decydujące będzie kryterium lokalizacyjne — zapowiada Rafał Baniak, wiceminister gospodarki.
Więcej w środowym "Pulsie Biznesu"
