Do 10 kwietnia rada zbrojeniowej spółki czeka na chętnych do objęcia fotela prezesa. W zarządzie do wzięcia są jeszcze dwie posady.
PO wymieniała Bumar wśród firm, w których w pierwszej kolejności dojdzie do zmian kadrowych. Radę nadzorczą udało się zmienić szybko, ale wybór prezesa nie jest łatwy. Być może nastąpi w kwietniu. Rada nadzorcza rozpisała właśnie konkurs na prezesa i dwóch członków zarządu Bumaru — już drugi w kadencji tego rządu. Kandydaci mają składać oferty do 10 kwietnia. 12 kwietnia powinny rozpocząć się przesłuchania.
Trudno spekulować, kto będzie szefem Bumaru. W anulowanym przed wielkanocnymi świętami pierwszym konkursie za faworytów uchodzili: Roman Baczyński, który przez 10 lat kierował Bumarem i został odwołany za rządów PiS, oraz Ryszard Kardasz, prezes Przemysłowego Centrum Optyki i były szef Huty Stalowa Wola.
Do zamknięcia pierwszego konkursu bez wyłonienia prezesa przyczyniło się prokuratorskie zamieszanie wokół kontraktów spółki. Przedstawiciele zarządu, który kierował Bumarem za rządów PiS, zawiadomili bowiem Centralne Biuro Antykorupcyjne o podejrzeniach, jakie wzbudziły kontrakty zawierane za prezesury Romana Baczyńskiego.
Na razie spółką kieruje oddelegowany z rady nadzorczej Józef Nawolski, który przez wiele lat był szefem departamentu obronnego w resorcie skarbu.