Konkursowy hit wróci po liftingu

Fundusze UE W nowym rozdaniu BGK chce przeznaczyć dla firm ok. 600 mln EUR. Kontynuowany będzie m.in. przebój ostatnich lat, czyli kredyt technologiczny

Rozstrzygnięcia nowej perspektywy na lata 2014-20 nie są jeszcze znane, ale instytucje mające największy udział w przepływie pieniędzy znają coraz więcej szczegółów nowego rozdania. Swoje założenia i cele przedstawili wczoraj szefowie Banku Gospodarstwa Krajowego (BGK). Jeśli chodzi o informacje interesujące przedsiębiorców, najważniejsze są plany nowego finansowego wsparcia w ramach programu operacyjnego Inteligentny Rozwój (POIR).

KREDYT WERSJA 2.0
Zobacz więcej

KREDYT WERSJA 2.0

— Kredyt cieszył się niesłabnącym powodzeniem i był wysoko oceniany, dlatego będzie kontynuacja. Ale firmy muszą przygotować się na zmiany w zasadach przyznawania pomocy — mówi Marek Szczepański, dyrektor zarządzający pionem funduszy europejskich BGK. [FOT. GK]

— Zajmiemy się trzema formami pomocy. Pierwsza to „Kredyt na innowacje technologiczne”, czyli kontynuacja kredytu technologicznego z obecnej perspektywy. Przedsiębiorcy będą mogli korzystać także z funduszu gwarancyjnego. Trzecim rodzajem wsparcia będą instrumenty kapitałowe — wymienia Marek Szczepański, dyrektor zarządzający pionem funduszy europejskich BGK.

Pożyczą, a potem umorzą

W ramach tych trzech typów pomocy BGK chce przekazać firmom ok. 600 mln EUR. Jeszcze nie wiadomo, jaki może być podział tej puli. Przedsiębiorcy ostrzą sobie zęby szczególnie na następcę kredytu technologicznego. Mało które wsparcie budziło tak duże zainteresowanie z ich strony. Przypomnijmy — w ostatnich konkursach chętnych na granty było tak wielu, że nabory zamykano już dzień po starcie. Mało tego, BGK odwołał jeden z konkursów, bo dysponował olbrzymią liczbą wcześniej złożonych wniosków. Z czego wynikało tak duże zainteresowanie? Głównie z korzystnych warunków programu. Każda mikro-, mała i średnia firma mogła otrzymać do 4 mln zł kredytu na wprowadzenie własnej technologii, która unowocześni produkcję lub na zakup rozwiązań już stosowanych na świecie (jednak nie dłużej niż pięć lat). Pieniądze dawało 18 banków komercyjnych współpracujących z BGK. Ale gwoździem programu był ostatni etap — krajowy bank przyznawał firmie dofinansowanie w postaci premii technologicznej na nawet 70 proc. kredytu. Czyli prawie trzy czwarte kredytu mogło być umorzone. Ten system skutecznie zachęcał przedsiębiorców i podobał się bankowcom.

— To optymalny model pomocy dla firm. Wsparcie w takiej formie jest bardziej sprawiedliwe od dotacji i nie zaburza konkurencji. Przeprowadziliśmy badanie, z którego płyną rekomendacje dotyczące udziału banków w nowej perspektywie. Wniosek? Najlepszy model zaangażowania banków we wsparcie firm powinien być taki jak w kredycie technologicznym. Mało tego, powinniśmy wykorzystać dobre doświadczenia z tego instrumentu do przygotowania kolejnych podobnych rozwiązań — podkreśla Krzysztof Pietraszkiewicz, prezes Związku Banków Polskich (ZBP).

Więcej kasy na firmę

Ostatecznie kredytem technologicznym w ciągu trzech lat dofinansowanych zostało 687 inwestycji. Otrzymały one łącznie 432 mln EUR. Teraz instrument wróci, ale zasady wsparcia zostaną zmienione.

— Wciąż opracowujemy nowe założenia. Do tej pory do wzięcia były 4 mln zł na jedną firmę. Zakładamy, że teraz to będzie 6 mln zł. Ta zmiana wynika z sygnałów, które otrzymujemy od przedsiębiorców, że wsparcie jest zbyt niskie. Myślimy też o tym, aby mocniej związać kredyt technologiczny z koncepcją inteligentnych specjalizacji. Kolejna kwestia — musimy sprawić, aby nie było kolejek przed bankami w dniu otwarcia składania wniosków, co zdarzało się do tej pory — wymienia Marek Szczepański.

— Wiemy, że popyt znów może być znacznie większy niż podaż i w związku z tym koncentrujemy się na ustaleniu nowych kryteriów dostępu do finansowania.

Nie jest to proste, bo kredyt technologiczny nie dotyczy jednego sektora. Nie może tu być kryteriów branżowych, nie można też założyć standardowej nakładki finansowej, bo stopy zwrotu są różne w różnych sektorach. Wciąż jest to przedmiotem analiz, pracujemy nad najlepszym rozwiązaniem — dodaje Radosław Stępień, wiceprezes zarządu BGK. Nieznany pozostaje też budżet nowej odsłony instrumentu, ale można oczekiwać, że będzie podobny do obecnego. Szefowie BGK zapowiadają, że wszystkie szczegóły zostaną ogłoszone do końca roku.

Pęka granica 200 mld

Warto pamiętać, że kredyt technologiczny i POIR to tylko jedna z dróg wsparcia przedsiębiorców w nowej perspektywie. Sektor MSP będzie mógł korzystać m.in. z systemu preferencyjnych pożyczek w instrumencie Jeremie. Kontynuowany będzie też program rewitalizacji i rozwoju miast z udziałem przedsiębiorców, czyli Jessica. BGK ogłosił, że 25 września, przekroczy granicę 200 mld zł, jeśli chodzi o wypłaty unijnych funduszy dla polskich beneficjentów. Dwustumiliardowy złoty trafi na realizację projektu w obszarze gospodarki wodnej na Dolnym Śląsku. Do tej pory dofinansowanie z BGK otrzymało 22,6 tys. firm MSP, a na ich konta popłynęło łącznie 3,85 mld zł. Najwyższa pożyczka, jaką otrzymała firma, to 2,5 mln zł. Na drugim biegunie znalazł się przedsiębiorca, który skutecznie wnioskował o 450 zł.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Sylwester Sacharczuk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Innowacji / Konkursowy hit wróci po liftingu