Konsolidacja jest raczej nieunikniona
Szefowie prywatnych spółek telekomunikacyjnych nie mają wątpliwości, że zakończenie procesu koncesyjnego, przewidziane na koniec 1998 r., będzie sygnałem do rozpoczęcia konsolidacji. Lokalni operatorzy nie chcą na razie zdradzić własnych zamiarów. Szacuje się jednak, że na rynku pozostanie trzech silnych konkurentów TP SA.
O pierwszych sojuszach dowiemy się zapewne na początku 1999 r. Szefowie spółek operatorskich zakopią wówczas wojenny topór. Zakończy się bowiem walka o koncesje wojewódzkie. Pierwszym sygnałem do zwarcia szyków będzie przetarg na połączenia międzystrefowe. Prawdopodobnie powstaną dwie konkurencyjne grupy. Skupią się wokół Tel-Energo i PKP. Te firmy dysponują bowiem konkurencyjną do TP SA siecią światłowodów. Trudno w tej chwili powiedzieć, kto przystąpi do powstających konsorcjów i jaki one przyjmą ostatecznie kształt. Przypuszcza się, że z działających obecnie w Polsce około 100 prywatnych operatorów, w rezultacie wielu powiązań i aliansów, na rynku pozostaną prawdopodobnie 3 spółki działające w skali ogólnokrajowej oraz kilkanaście lokalnych. Wzmocnieni — dzięki połączeniu własnych budżetów i koncesji — operatorzy będą na pewno z większym powodzeniem rywalizować z TP SA. Wielu prywatnych operatorów nigdy nie skorzysta z uzyskanych koncesji, nie dysponują bowiem solidnym zapleczem finansowym niezbędnym do prowadzenia takiej działalności. MŁ w 1999 r. przeprowadzi analizę udzielonych już pozwoleń. Wówczas będzie możliwe ogłoszenie uzupełniających przetargów na te tereny, gdzie mimo udzielenia koncesji nie rozpoczęto budowy sieci.
Tomasz Siemieniec