Konsolidacja ochroni przed turbulencjami

opublikowano: 04-11-2019, 22:00

PGZ połączy zakłady z Bydgoszczy i Zielonki. Powalczy m.in. o serwis 500 sztuk F-16. Inwestycje wesprze PFR i sprzedaż nieruchomości.

Polska Grupa Zbrojeniowa (PGZ) przygotowuje się do konsolidacji spółek. Zaczyna od firm lotniczych. Bydgoskie zakłady WZL-2 wyemitują akcje i wymienią je na pakiet akcji WZL-4, którego produkcja zlokalizowana jest na stołecznym Bemowie i w Zielonce.

Na rynku jest około 500 myśliwców F-16, o których serwisowanie mogą
powalczyć połączone zakłady lotnicze WZL-2 i WZL-4 z grupy PGZ.
Zobacz więcej

RYNKOWY POTENCJAŁ:

Na rynku jest około 500 myśliwców F-16, o których serwisowanie mogą powalczyć połączone zakłady lotnicze WZL-2 i WZL-4 z grupy PGZ. Fot. Bloomberg

— Dzięki konsolidacji zakłady będą mogły przedstawić kompleksową ofertę remontów i modernizacji całych samolotów — płatowców wraz z silnikami — mówi Michał Kuczmierowski, członek zarządu PGZ.

Liderem fuzji będą zakłady bydgoskie, ponieważ szybciej i sprawniej udało im się zdywersyfikować działalność. Zmniejszyły w przychodach udział serwisowania SU-22 oraz MIG-29, coraz większy nacisk kładąc na remonty samolotów dostarczonych przez zachodnich producentów — takich jak F-16 oraz C-130. Inwestują też w hangar, który zwiększy ich potencjał w remoncie jednostek cywilnych oraz biorą udział w programie Orlik, dotyczącym produkcji bezzałogowców. W WZL-4 dominującą pozycję w przychodach ma natomiast remont silników do SU-22 oraz MIG-29.

Jego udział wynosi aż 80 proc. Po konsolidacji będzie się zmniejszał. Spółka natomiast zacznie rozwijać kompetencje w serwisowaniu silników F-100, używanych na przykład na platformie F-16. Tym samym uzupełni ofertę WZL-2, które nie mają doświadczenia i potencjału w serwisowaniu silników lotniczych. Rozwój i pozyskanie nowych kompetencji wymaga jednak inwestycji. Michał Kuczmierowski szacuje, że w pierwszym etapie kilkadziesiąt milionów złotych zostanie zainwestowane z własnych pieniędzy łączących się firm.

Będą przeznaczone na budowę hali w Zielonce, w której będą serwisowane silniki F-100. Program kompleksowych inwestycji jest jeszcze opracowywany i zostanie zaprezentowany w ciągu dwóch-trzech miesięcy. Z informacji „PB” wynika, że w finansowaniu kompleksowych lotniczych inwestycji PGZ może uczestniczyć Polski Fundusz Rozwoju. Ważnym źródłem pozyskania pieniędzy na rozwój oraz inwestycje są także nieruchomości. Duży zasób cennych gruntów mają zwłaszcza WZL-4. Spółka deweloperska Waryński, należąca do funduszu Mars, także podległego PGZ, analizuje możliwość ich zagospodarowania.

Możliwe, że produkcja WZL-4 zlokalizowana na Bemowie zostanie przeniesiona do Zielonki, ale fundusze pozyskane ze sprzedaży lub zagospodarowania tych gruntów zostaną przeznaczone na inwestycje w dzisiejszych WZL-4. Menedżerowie zbrojeniowej grupy przyznają, że pracownicy, zwłaszcza z WZL-4, przed połączeniem obawiali się, że produkcja zostanie przeniesiona do Bydgoszczy, a nieruchomości w Warszawie i Zielonce zostaną sprzedane. PGZ zapewnia, że podwarszawski zakład będzie rozwijany. Michał Kuczmierowski podkreśla też, że PGZ nie planuje zwolnień, wręcz przeciwnie, będzie szukać pracowników.

— Obecnie w WZL-2 pracuje 876 osób, a w WZL-4 434. Po konsolidacji, kiedy zakłady będą się rozwijać, potrzebnych będzie jeszcze więcej wykwalifikowanych pracowników — mówi Michał Kuczmierowski.

Co roku kilkudziesięciu pracowników z lotniczych firm odchodzi na emeryturę. PGZ musi więc wypełnić lukę pokoleniową.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Kapczyńska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu