Konta emerytalne? To nam nie pomoże

Paulina Sztajnert
opublikowano: 2004-04-07 00:00

Aktywa TFI rosną jak na drożdżach. Jego zarząd nie wierzy jednak w przyśpieszenie, związane z wprowadzeniem IKE.

Lider na polskim rynku TFI zakończył pierwszy kwartał tego roku aktywami wartości 11,29 mld zł — o 11,8 proc. większymi niż na koniec grudnia 2003 r.

— Rozwijamy się szybciej niż rynek. Nie jest to jednak tendencja, którą da się utrzymać w dłuższym okresie — mówi Zbigniew Jagiełło, prezes Pioneer Pekao TFI.

W najbliższym czasie pozycja towarzystwa nie będzie zagrożona. Bezpośredni konkurent ING TFI zarządza bowiem aktywami ponad dwa i pół razy mniejszymi.

— Po wejściu do UE z pewnością nie zaleją nas też zagraniczne fundusze — mówi Daniel Kingsbury, prezes Pioneer Pekao Investment Management.

Okazją do zwiększenia aktywów będzie wprowadzenie indywidualnych kont emerytalnych (IKE). Ale zarząd nie wiąże z tym wielkich nadziei.

— Wydaje mi się, że 1,5-3 mln osób, które mają, zdaniem Krzysztofa Patera, wiceministra gospodarki, w ciągu roku otworzyć konta, to pobożne życzenia. Zachęta podatkowa w perspektywie 20-30 lat jest mało atrakcyjna — mówi Zbigniew Jagiełło.

Dlatego towarzystwo bierze sprawy we własne ręce. Niedawno we współpracy z bankiem Pekao zaoferowało Lokatę Duet, a na koniec miesiąca wprowadzi kolejny fundusz Pioneer Akcji Europejskich, w 100 proc. inwestujący w aktywa zagraniczne.