Kontrakt LM podbił kursy koncernów zbrojeniowych

Tadeusz Stasiuk
opublikowano: 2001-10-30 00:00

Spadki w sektorze zaawansowanych technologii, do których doszło na zakończenie minionego tygodnia w Stanach Zjednoczonych, nie pozwalały mieć nadziei na udany start poniedziałkowych kwotowań na europejskich giełdach. W tym tonie opinie wyrażali analitycy, którzy nie wiedzieli, jak tłumaczyć zwyżki kursów akcji firm reprezentujących tradycyjne sektory gospodarki. Mimo bowiem zauważalnej ostrożności inwestorów wobec spółek technologicznych, nadal znajdują się one w centrum zainteresowań rynku i każda informacja jest z miejsca dyskontowana przez graczy.

Wczorajsze notowania, zgodnie z prognozami, rozpoczęły się źle. Już najwcześniej kończąca się seja w Tokio pokazała, w którym kierunku będą zmierzały giełdowe indeksy. Do spadku notowań na największej azjatyckiej giełdzie przyczyniła się przede wszystkim Toshiba, która opublikowała negatywny w swoim wydźwięku raport, informując przy okazji o przewidywanej stracie na koniec roku. W efekcie niepokojących doniesień indeks Nikkei 225 zniżkował w poniedziałek o 1,69 proc.

Po tych nie najlepszych informacjach z Azji, europejscy inwestorzy przystąpili do sesji bez przekonania, co z miejsca znalazło odzwierciedlenie w korekcie głównych indeksów. Czarną owcą otwarcia został hiszpański bank Santander Central Hispano, który nie tylko przedstawił niższe od prognoz zyski po trzech kwartałach, ale i obniżył tegoroczną projekcję wyników finansowych. W niełasce znalazły się także walory niemieckiego reasekuratora Munich Re, co wywołane zostało komentarzami, że wyniki spółki z tytułu wypłaty odszkodowań po atakach terrorystycznych będą wyższe od podawanych wcześniej 2,1 mld euro. Na cenzurowanym znalazły się także papiery koncernów motoryzacyjnych na czele z Volkswagenem, Manem i BMW oraz walory producentów sprzętu telekomunikacyjnego.

Dużym zainteresowaniem cieszyły się za to spółki zbrojeniowe. To wynik podpisania fantastycznego pod względem wartości kontraktu pomiędzy rządem USA a Lockheed Martinem na dostawę nowego samolotu wielozadaniowego. Prognozowana wartość umowy to kwota rzędu 200 mld dolarów. Przy okazji, na wartości zyskiwali partnerzy LM i inne spółki z sektora zbrojeniowego. Przegranie wspomnianego przetargu doprowadziło z kolei do ponad 7-proc. przeceny walorów Boeinga. Zwyżkujące ceny ropy naftowej podbiły kursy koncernów petrochemicznych. Rynek oczekuje, że kraje OPEC zdecydują się zmniejszyć wydobycie tego surowca.

Otwarcie notowań za oceanem okazało się zgodne z przewidywaniami ekspertów. Indeks Dow Jones spadł o 0,23 proc., zaś Nasdaq Composite zniżkował o 0,31 proc.