W przedsesyjnym handlu na wartości zyskują kontrakty terminowe na indeksy amerykańskich parkietów. Na około dwie godziny przed rozpoczęciem środowej sesji na rynku kasowym futures na indeks DJIA rosły o 1,82 proc., na szerszy wskaźnik S&P 500 – o 2,44 proc., natomiast kontrakty na technologiczny Nasdaq 100 zwyżkowały o 2,81 proc.
Amerykański prezydent tym razem zaskoczył pozytywnie, sygnalizując złagodzenie stanowiska wobec wcześniejszego odwołania z funkcji szefa Rezerwy Federalnej (Fed) Jerome’a Powella, którego druga kadencja kończy się w maju przyszłego roku. Powell, choć sam mianowany przez Trumpa podczas jego poprzedniej prezydentury, stał się „niewygodny” dla obecnego gospodarza Białego Domu, opierając się przed dalszym luzowaniem polityki pieniężnej i obniżkami stóp procentowych. Nie można wykluczyć, że Trump przestraszył się rynkowego zamieszania wywołanego własnymi naciskami i postanowił nieco się wycofać.
Inwestorzy przyjęli ten krok w tył z ostrożnym optymizmem, co przełożyło się na pewną poprawę nastrojów na giełdach.
Dodatkowym wsparciem okazały się również słowa Donalda Trumpa dotyczące ceł nałożonych na Chiny. Stwierdził, że jest gotów złagodzić swoje żądania, jeśli Pekin przedstawi satysfakcjonującą ofertę. Problem w tym, że Chińczycy zostali wcześniej postawieni pod ścianą, więc trudno im będzie przełknąć swoiste „poniżenie”. Mimo to nadzieje są, co stanowi pretekst do podbijania cen akcji.
Środowe kalendarium makroekonomiczne obejmuje publikację kilku ważnych danych. Do najistotniejszych należą wskaźniki PMI dla przemysłu i usług za kwiecień. Prognozy nie są niestety optymistyczne. O ile sektor usług może jedynie zwolnić tempo aktywności, o tyle przemysł może ponownie spaść poniżej progu 50 pkt, oddzielającego ekspansję od regresu.
Poznamy także dane o sprzedaży nowych domów w marcu, choć warto zaznaczyć, że transakcje te stanowią jedynie niewielki ułamek całego rynku nieruchomości w USA. Prognoza zakłada niewielki wzrost do 681 tys. w ujęciu annualizowanym z 676 tys. miesiąc wcześniej.
W środę opublikowany zostanie również cykliczny raport Fed o stanie amerykańskiej gospodarki, znany potocznie jako Beżowa Księga.
W przedsesyjnym handlu wyraźnie drożeją akcje Tesli. Aprecjacja kursu sięga ponad 6 proc. Choć wyniki spółki – jako pierwszego przedstawiciela tzw. Wspaniałej Siódemki, który zaprezentował rezultaty za pierwszy kwartał – nie były w pełni satysfakcjonujące, inwestorzy z uznaniem przyjęli deklarację założyciela i szefa spółki, Elona Muska, że od maja będzie stopniowo ograniczał zaangażowanie w politykę i poświęcał więcej uwagi firmie.
