
Na około dwie godziny przez uruchomieniem handlu na rynku kasowym kontrakty na indeks DJ IA były na zero, te na S&P500 traciły około 0,04 proc. Nieco mocniejsza podaż uwydatniała się na futures na Nasdaq 100, które zniżkowały o 0,28 proc.
Wczoraj amerykański FOMC, zgodnie z powszechnymi oczekiwaniami podwyższył stopy procentowe po raz trzeci o 75 punktów bazowych. Ważniejsze jednak okazały się przewidywania dotyczące konieczności dalszego zaostrzania polityki pieniężnej, przy czym docelowe stawki poszły w górę. Przestraszyło to nieco inwestorów, wśród których ponownie mocno odżyły obawy o wpadnięcie gospodarki w recesję, rezultatem czego była silna wyprzedaż odnotowana pod koniec sesji za Atlantykiem.
Przyszłą recesję – co podkreśla Jeffrey Gundlach jeden z najbardziej znanych amerykańskich inwestorów, który nazywany jest królem obligacji – coraz dobitniej alarmuje odwrócona krzywa dochodowości.
Tym samym indeks szerokiego rynku zdecydowanie zbliżył się do tegorocznego minimum, które ustanowione zostało w połowie czerwca.
Stratedzy inwestycyjny ostrzegają, że rynek jest praktycznie gotowy do przetestowania kolejnych minimów.
Czwartkowe kalendarium danych makro z amerykańskiej gospodarki tradycyjnie obejmuje odczyt z rynku pracy. Oczekiwany jest lekki wzrost liczby nowych wniosków o zasiłek dla bezrobotnych (do 218 tys.).
Z kolei prognozy zakładają spadek do 261 mld USD ujemnego salda rachunku obrotów bieżących w II kw. z -291,4 mld kwartał wcześniej.
Pewien wpływ na decyzje inwestycyjne może mieć indeks wskaźników wyprzedzających Conference Board, który sugeruje kierunek w jakim podążać będzie gospodarka w kolejnych miesiącach. W tym przypadku mediana oczekiwań zakłada lekką poprawę, spadek jedynie rzędu 0,1 proc. wobec zniżki o 0,4 proc. w lipcu.
Na rynku walutowym lekko ustabilizował się dolar, który ma m.in. wpływ na wyceny surowców. Warto przy tym wspomnieć, o pierwszej od 1998 r. interwencji na japońskim jenie, która ma powstrzymać najgorsze od lat osłabienie tej waluty. W relacji do dolara jen w tym roku stracił około 20 proc.
Relatywnie spokojnie zachowuje się złoto, za to straty z początku dnia sukcesywnie odrabia ropa.
