Kontrakty budowlane pod lupą inwestorów

Publiczni zamawiający monitorują kontrakty i szukają recept na opóźnienia w realizacji inwestycji. Wiele pomysłów mają kolejarze.

Euler Hermes alarmuje, że rośnie liczba upadłości, zwłaszcza wśród firm budowlanych. BIG InfoMonitor oraz BIK szacują, że ich zaległości finansowe sięgają 4,57 mld zł. Wykonawcy kontraktów chcą ich waloryzacji oraz przyśpieszenia płatności poprawiającej ich płynność, bo w kasie firm zaczyna brakować gotówki niezbędnej do realizacji rosnącej liczby kontraktów.

Zobacz więcej

Fot. Paweł Mamcarz-FORUM

Kontrola finansów

Sytuację na rynku obserwują publiczni zamawiający, szukając sposobów złagodzenia problemów, których skutkiem mogą być opóźnienia inwestycji.

Przedstawiciele PKP Polskich Linii Kolejowych (PLK) twierdzą, że podczas realizacji kontraktów mogą wystąpić „kilkumiesięczne poślizgi”, ale zapewniają, że nie są tolerowane i spółka postara się ich uniknąć. W tym celu ma m.in. lepiej sprawdzać potencjał i finanse wykonawców.

— PLK będą dokonywały oceny zdolności finansowej wykonawców, zaciągniętych zobowiązań finansowych, związanych z wykonywaniem wielu przedsięwzięć równocześnie. Ma to zapobiegać realizacji przez wykonawców zamówień przekraczających ich możliwości — informuje Magdalena Janus z zespołu prasowego PKP PLK.

Branżowi eksperci podkreślają, że na rynku budowlanym kontrole finansowe nie są nowością.

— Prywatni inwestorzy, dostrzegając problemy w branży budowlanej, już wdrażają mechanizmy kontroli, polegające na przykład na konsultacji z ekspertami weryfikującymi bilanse wykonawców, wynajmowaniu wywiadowni gospodarczych itp. Trudno natomiast wyobrazić mi sobie, jak PKP PLK będą prowadzić analizy — mówi Rafał Bałdys-Rembowski, wiceprezes Polskiego Związku Pracodawców Budownictwa.

Zastępca na budowie

W razie problemów z wykonywaniem bieżących umów PKP PLK chcą natomiast wprowadzać tzw. wykonawców zastępczych. Przetarg na ich wyłonienie jest w toku. Oferty złożyły głównie firmy realizujące bieżące umowy, których część jest potencjalnie zagrożona. Przedsiębiorcy żartują więc, że wymienią się kłopotliwymi kontraktami, będą wykonywać je w ramach umów zastępczych, ale z wyższą marżą.

Rafał Bałdys-Rembowski nie żartuje. Obawia się, że PKP PLK mogą wypłacać wyższe wynagrodzenia wykonawcom zastępczym z pieniędzy — kar lub gwarancji — pobieranych od firm, które zejdą lub zostanąwyrzucone z placu budowy. To jednak zdestabilizuje zarówno rynek budowlany, jak i bankowo-ubezpieczeniowy.

Zerwany kontrakt

W odróżnieniu od kolejarzy, Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA) nie podaje długiej listy pomysłów na rozbrojenie bomby na budowach. Nie boi się natomiast zdecydowanie działać. Wyrzuciła już spóźniające się konsorcjum z jednego z kontraktów na budowę obwodnicy Marek, monitoruje inne budowy, wytyka wykonawcom błędy, przestrzega przed problemami i nalega na ich rozwiązanie.

— Zazwyczaj, choć nie zawsze, odstąpienie od umowy może skutkować wydłużenieminwestycji. Robimy więc wszystko, aby mobilizować wykonawców mających opóźnienie, doprowadzać do oddania do użytku inwestycji przez podmiot, z którym została pierwotnie podpisana umowa. Jednak jeśli zleceniobiorca nie realizuje wezwań do podjęcia prac na wyznaczonym poziomie, a możliwe do wykorzystania przez GDDKiA narzędzia mobilizujące określonego wykonawcę zostaną wyczerpane, to istnieje prawdopodobieństwo podjęcia decyzji odstąpienia od umowy — mówi Jan Krynicki.

Dyrekcja nie wymienia jednak kontraktów, wobec których może podjąć takie działania.

Weź udział w warsztacie "Ochrona interesu dewelopera", 27 czerwca 2018 r., Warszawa >>

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Kapczyńska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Kontrakty budowlane pod lupą inwestorów