
Ponownie do głosu doszły obawy związane z inflacją, sytuacją geopolityczną oraz chińską gospodarką, w przypadku której najnowsze dane pokazują dobitnie jej ostre hamowanie.
Te niepokoje z miejsca znalazły przełożenie na wyceny akcji największych spółek technologicznych, które ponownie są liderami wyprzedaży.
Doniesienia z Chin niepokoją, gdyż kraj, który jest eksportowym gigantem, a równocześnie ogromnym importerem surowców i technologii w wyniku walki prowadzonej na pandemicznym froncie, odnotował silny spadek aktywności co jeszcze mocniej może zakłócić łańcuchy dostaw. Tym samym, jak podkreślają eksperci, głównym zmartwieniem rynków pozostaje ryzyko pogorszenia koniunktury gospodarczej w warunkach presji cenowej i rosnących kosztów finansowania zewnętrznego.
Warto wspomnieć o najnowszym ostrzeżeniu wystosowanym przez byłego szefa banku inwestycyjnego Goldman Sachs. Lloyd Blaknfein stwierdził, że istnieje poważne ryzyko recesji w amerykańskiej gospodarce. Z kolei ze strefy euro napływają coraz liczniejsze komentarze decydentów, że postpandemiczne ożywienie gospodarcze może praktycznie wygasnąć, zaś inflacja może jeszcze bardziej przyspieszyć, szczególnie jeśli dojdzie do zakłóceń w dostawach gazu z Rosji.
Na rynku walutowym dosyć stabilnie zachowuje się dolar, symboliczne ruchy notowane są w przypadku rentowności amerykańskich obligacji. Zniżkują z kolei notowania ropy i złota.
W przedsesyjnym handlu tanieją m.in. udziały takich gigantów jak Apple, Microsoft czy Netflixa.
Około godziny 13:30 kontrakty na indeks Dow Jones IA spadały o 0,06 proc., zachowując się najlepiej spośród “głównej trójcy”. Futures na wskaźnik S&P500 zniżkowały o 0,27 proc. zaś na Nasdaq traciły 0,41 proc.
