Na dwie godziny przed rozpoczęciem sesji kontrakty na Średnią Przemysłową Dow Jones i na S&P500 traciły po 0,3 proc., a na Nasdaq 100 spadał o 0,2 proc.
Najważniejszą wiadomością czwartku będzie dla inwestorów odczyt styczniowego wskaźnika cen konsumpcji (PCE), preferowanej przez Fed miary inflacji. Rynek oczekuje spadku do 2,4 proc. w ujęciu rocznym z 2,6 proc. w grudniu. Byłby do najniższy odczyt od lutego 2021 roku. Bazowy PCE ma spaść do 2,8 proc. z 2,9 proc. w grudniu. Byłby to najniższy odczyt od marca 2021 roku. Większą uwagę mogą przyciągnąć dane o miesięcznej inflacji, bo rynek spodziewa się przyspieszenia wzrostu inflacji cen konsumpcji w styczniu do 0,3 proc. z 0,2 proc. w grudniu. W ujęciu bazowym wzrost ma sięgnąć 0,4 proc. w styczniu po 0,2 proc. w poprzednim miesiącu. Dane o PCE mogą poprawić nastroje po tym jak raport o CPI w styczniu je popsuł, po pokazał wyższą inflację niż oczekiwano i ostudził oczekiwania dotyczące rozpoczęcia luzowania polityki pieniężnej przez Fed. W czwartek rentowność obligacji 2-letnich USA rośnie o 5 pkt. bazowych do 4,69 proc. Szacowane przez rynek prawdopodobieństwo rozpoczęcia obniżek stóp procentowych w USA w czerwcu wciąż utrzymuje się w pobliżu 60 proc.
Poza raportem o PCE w czwartek podane zostaną dane o dochodach i wydatkach Amerykanów, liczbie „nowych bezrobotnych”, a także realizowanej sprzedaży domów.
Wśród spółek, których akcje są najmocniej handlowane przed sesji, jak zwykle jest Tesla (2,2 proc.). Słabo zapowiada się czwartek dla akcjonariuszy HP. Akcje spółki tanieją w handlu przedsesyjnym o 3,4 proc. z powodu rozczarowania spadkiem sprzedaży komputerów osobistych. Analitycy prognozowali wzrost po dwóch latach spadku. Aż o 22 proc. tanieją przed sesją akcje Snowflake. Prezes spółki oferującej chmurę obliczeniową odchodzi na emeryturę, do tego rozczarowała jej prognoza przychodów.
