Poniedziałkowe kalendarium danych makro z gospodarki USA nie przewiduje jakichś istotnych odczytów. Dzisiaj opublikowany zostanie jedynie indeks koniunktury produkcyjnej oddziału Fed z Dallas.
Za to kolejne dni będą obfitować w ważne raporty. Jutro rusza dwudniowe posiedzenie FOMC, i po jego zakończeniu w środę zostanie przedstawiona decyzja odnośnie poziomu stóp procentowych, co bez względu na rozstrzygnięcia będzie miało istotny wpływ na kształtowanie sytuacji na giełdach. Powszechnie oczekuje się, że władze monetarne utrzymają stopy na dotychczasowym poziomie. Obawy budzi jednak fakt, ze niektóre sektory gospodarki okazują się odporne, jak choćby rynek pracy, przez co bank centralny może zasygnalizować chęć utrzymania stóp procentowych na obecnym poziomie dłużej, niż wcześniej przewidywano.
Te spekulacje podtrzymują rentowności obligacji na podwyższonych poziomach, choć – w przypadku benchmarkowych 10-letnich papierów amerykańskiego skarbu – poniżej ostatnich 160letnich szczytów, poniżej 5 proc. (zejście do 4,86 proc.).
Jutro z amerykańskiego rynku napłyną dane o cenach domów, w środę oprócz decyzji i komentarzy ws. stóp, ważny będzie raport firmy ADP o zmianie zatrudnienia w październiku. Z kolei w czwartek zaprezentowane zostaną cykliczne dane o zmianie liczby bezrobotnych, zaś na zamknięcie tygodnia w piątek rządowy raport o stopie bezrobocia, liczbie stworzonych nowych etatów poza rolnictwem oraz wynagrodzeniach.
Sezon raportów kwartalnych minął półmetek. W tym tygodniu inwestorzy szczególnie będą wyczekiwać na rezultaty McDonald's, Apple, Pfizer i Eli Lilly.
Z uwagi na zmianę czasu na zimowy w naszym kraju sesja w USA zaczynać się będzie o godzinę wcześniej, czyli o 14.30 polskiego czasu i kończyć o 21. W Stanach zegarki zostaną przestawione w nocy z 5 na 6 listopada.
Około godziny 13.00 kontrakty na indeks Dow Jones IA rosły 0,69 o proc. Futures na S&P500 zwyżkowały o 0,75 proc. Natomiast na technologiczny Nasdaq 100 zyskiwały 0,88 proc.

