W środę na rynkach akcji w USA dominował popyt, bo inwestorzy dali się przekonać szefowi Fed, że gospodarka USA jest na tyle silna, aby poradzić sobie z zacieśnianiem polityki monetarnej. Wątpliwości pojawiły się na rynku obligacji gdzie inwestorzy uznali za mało prawdopodobne, aby seria podwyżek stóp do poziomu sygnalizowanego przez bank centralny nie wyhamowała wzrostu gospodarczego. Ten sceptycyzm widać w czwartek także na rynku akcji. Dodatkowo nastroje inwestorów popsuł Kreml ogłaszając, że niedawne doniesienia o dużym postępie w rozmowach rosyjsko-ukraińskich nie odpowiadają rzeczywistości.
Na godzinę przed rozpoczęciem sesji kontrakt na Średnią Przemysłową Dow Jones spadał o 0,3 proc., na S&P500 o 0,4 proc., a na Nasdaq 100 o 0,5 proc. Rentowność obligacji USA spadała, drożało taniejące ostatnio złoto. Mocne odbicie w górę cen ropy i powrót jej kursu powyżej 100 USD zapowiada popyt na spółki energii.