Kontrakty w zieleni czekają na inflację

Tadeusz Stasiuk
opublikowano: 2024-04-10 13:33

Bezsprzecznie wydarzeniem dnia na amerykańskim rynku będzie dzisiaj prezentacja danych o marcowej inflacji. Od jakości odczytów zależeć będzie przebieg środowej sesji. Publikacja będzie miała miejsce o godzinie 14.30 polskiego czasu na godzinę przed pierwszym dzwonkiem na rynku kasowym.

Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

Na około dwie godziny przed uruchomieniem handlu kontrakty na indeks Dow Jones IA rosły o 0,15 proc. Futures na szerszy wskaźnik S&P500 zwyżkowały o 0,10 proc. Natomiast na technologiczny Nasdaq 100 o 0,07 proc.

Prognozy inflacyjne są dosyć optymistyczne. Zakładają, że wskaźnik CPI wzrósł w minionym miesiącu o 0,3 proc. w porównaniu z lutym i 3,5 proc. rok do roku. W pierwszym przypadku oznaczałoby to spowolnienie inflacji, zaś w drugim jej przyspieszenie. Co istotne, ważniejsze z punktu widzenia władz monetarnych odczyty bazowe, nie obejmujące poddających się nadmiernym wahaniom cen żywności i energii (paliw) mają jednak wyhamować do odpowiednio 0,3 i 3,7 proc.

Chwilę później publiczne wystąpienie będzie miała członkini zarządu Fed Michelle Bowman, która być może pokusi się o skomentowania odczytu CPI w kontekście przyszłej polityki władz monetarnych.

W połowie sesji wystąpi z kolei inny przedstawiciel Fed, szef oddziału z Chicago, Austan Goolsbeen.

Aktualne, bo po prezentacji danych o CPI mogą ulec zmianie, zakłady wskazują na 42 proc. prawdopodobieństwo utrzymania przez FOMC stóp procentowych na obecnym poziomie podczas czerwcowego posiedzenia. Z kolei szanse na obniżkę o co najmniej 25 punktów bazowych w czerwcu są ocenianie na prawie 54 proc. w porównaniu z ponad 60 proc. w zeszłym tygodniu.

Oprócz raportu o inflacji inwestorzy będą też wyczekiwać na protokoły z marcowego posiedzenia FOMC. Będą w sprawozdaniu szukać wskazówek na temat stanowiska decydentów w sprawie oczekiwanych obniżek stóp procentowych w tym roku.

Natomiast dla rynku ropy istotny może okazać się raport IEA o zmianie zapasów surowca w amerykańskiej gospodarce w ubiegłym tygodniu. Oczekuje się jego wzrostu o 2,4 mln baryłek czyli tyle samo co szacował wtorkowy „konkurencyjny” raport API, który został przestrzelony o ponad 600 tys. baryłek. Zwyżka przekroczyła bowiem próg 3 mln brk.

W przedsesyjnym handlu drożeją udziały głównych spółek technologicznych z Alphabet, Teslą i Apple na czele. Mocną aprecjacją kursu mogą pochwalić się notowane w USA akcje tajwańskiego giganta półprzewodników, koncernu TSMC. Jego przychody za pierwszy kwartał roku kalendarzowego wzrosły o ponad 16 proc. napędzane chipami wykorzystywanymi w rozwoju technologii sztucznej inteligencji.