Kontrakty wskazują na możliwe odbicie

Tadeusz Stasiuk
opublikowano: 03-10-2022, 13:39
Play icon
Posłuchaj
Speaker icon
Close icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl

Po najgorszym od 20 lat wrześniu na amerykańskich giełdach, inwestorzy handlujący na giełdach za Atlantykiem otwierają dzisiaj nowy miesiąc z dużymi nadziejami na odreagowanie, choć nastroje na parkietach nadal są mało optymistyczne.

fot. Bloomberg

Chęci do podbicia wycen akcji zapewne nie brakuje, ale potencjał wzrostowy jest mocno ograniczony i obarczony wieloma czynnikami ryzyka.

Ciągle żywe pozostają obawy o nadmierne spowolnienie gospodarki, którą dusić będą kolejne – zapowiadane - kolejne podwyżki stóp procentowych. Oczekiwane spowolnienie popytu zarówno na krajowym, jak i światowym rynku tłumić mają aktywność wytwórczą. Wysoka inflacja ma z kolei ograniczać wydatki konsumentów, które odpowiadają za gros gospodarki USA.

Kolejnym problemem jawi się nadmiernie silny dolar, który m.in. negatywnie będzie przekładał się na przychody i zyski koncernów działających również poza Stanami Zjednoczonymi ze względu na niekorzystne kursy wymiany.

Jedynymi istotnym z punktu widzenia rynku odczytem makroekonomicznym w poniedziałek mają być prezentacje wskaźników PMI i ISM dla amerykańskiego przemysłu we wrześniu. W przypadku PMI oczekiwany jest lekki wzrost z 51,5 do 51,8 pkt zaś dla ISM równie niewielki spadek do 52,2 z 52,8 pkt w sierpniu.

Oprócz tego światło dzienne ma też ujrzeć odczyt dotyczący wydatków na inwestycje budowlane w sierpniu (prognozowany spadek o 0,3 proc. m/m).

Na rynku surowcowym mocno drożeje ropa, momentami o ponad 4 proc. Zwyżka to rezultat spekulacji, że tzw. OPEC+ dokona mocniejszych niż wcześniej oczekiwano cięć produkcyjnych. W grę wchodzić ma nawet 1 mln baryłek dziennie.

Na rynkach obligacji rentowność benchmarkowej 10-letniej obligacji skarbowej USA spadła do 3,787 proc. z 3,802 proc. w piątek.

W handlu przedsesyjnym silnie zniżkują walory Tesli. Przecena sięga ponad 4,4 proc. i jest spowodowana negatywnym przyjęciem danych o dostawach pojazdów spółki w trzecim kwartale. Cóż z tego, że amerykański producent samochodów elektrycznych, za którym stoi miliarder Elon Musk dostarczył rekordową liczbę 343 830 pojazdów. Analitycy liczyli na nieco więcej. Mediana ich prognoz zakładała bowiem poziom 358 tys. sztuk. Co gorsze, Tesla ostrzegła, że końcówka roku m.in. z powodu utrzymujących się problemów z łańcuchami dostaw może być trudna.

Po tych doniesieniach inwestorzy z miejsca zaczęli pozbywać się udziałów w innych techgigantach z Apple, Amazonem na czele co negatywnie przekładać się może zarówno na indeks S&P500, jak i Nasdaq.

Na około dwie godziny przed otwarciem handlu na rynku kasowym Wall Street kontrakty terminowe na indeks Dow Jones IA rosły o 0,56 proc. Futures na wskaźnik S&P50 zwyżkowały o 0,40 proc. Najgorzej prezentował się Nasdaq 100, który drożał jedynie o 0,03 proc.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane