Kontrakty znów na plus. Sesja pod presją inflacji

Tadeusz Stasiuk
opublikowano: 2025-03-12 13:02

Rośnie wycena kontraktów terminowych na indeksy amerykańskich giełd. Mogłoby to zapowiadać wzrosty na rynku kasowym, jednak patrząc na poprzednie dni, takie założenie może być mylące. Wiele zależeć przy tym będzie od „jakości” danych o inflacji, które zostaną zaprezentowane jeszcze przed pierwszym dzwonkiem.

Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

Wtorkowa sesja przyniosła kolejne spadki na parkietach w USA. Pogłębienie korekty wymuszone zostały kolejnymi decyzjami prezydenta USA Donalda Trumpa w kontekście ceł importowych. Tym razem padło na stal i aluminium, które zostały obłożone 25-proc. taksą.

Rynki finansowe pogrążyły się w chaosie, a analitycy ostrzegają przed ucieczką kapitału z Wall Street, gdyż narastają obawy, że chwiejna polityka taryfowa Trumpa może wywołać inflację, a nawet doprowadzić do recesji.

Po sesji sytuacja się nieco ustabilizowała w reakcji na uspokajające komentarze Trumpa, który zbagatelizował obawy o kryzys w największej gospodarki świata, twierdząc, że rząd liczy się z czasowym spadkiem koniunktury i osłabieniem tempa wzrostu. Dało to pretekst do podjęcia próby odbicia.

Na około półtorej godziny przed otwarciem „normalnego” handlu kontrakty na indeks DJ IA rosły o 0,57 proc. Z kolei futures na szerszy wskaźnik S&P500 zwyżkowały o 0,80 proc. Natomiast na technologiczny Nasdaq 100 o 0,93 proc.

O przebiegu sesji mogą w dużej mierze przesądzić dane o inflacji cen konsumpcyjnych w amerykańskiej gospodarce za luty. Choć oczekiwane jest spowolnienie dynamiki wzrostu do 0,3 proc. w ujęciu miesięcznym i 2,9 proc. licząc rok do roku (również w przypadku wskaźnika bazowego), odczyty mają pozostać na podwyższonych poziomach. Uzasadniałoby to tym samym ostrożne stanowisko władz monetarnych w USA i brak pośpiechu związanego z kolejną obniżką stóp procentowych.

Według JPMorgan Chase i Goldman Sachs Group nadchodzące dane dotyczące inflacji będą miały silniejszy niż zwykle wpływ na amerykański rynek akcji, który już teraz jest na granicy korekty.

Scenariusze przedstawione przez oba banki pokazują, że prawdopodobny spadek akcji jest większy niż potencjalne zyski. Przewiduje się, że S&P 500 spadnie o 3 proc., jeśli inflacja będzie wysoka, w porównaniu do 2,5 proc. zysku, jeśli będzie niższa niż oczekiwano.

Tymczasem kontrakty terminowe na stopy procentowe sugerują, że Rezerwa Federalna USA nie zmieni poziomu stóp podczas przyszłotygodniowego posiedzenia i utrzyma koszty pożyczek na dotychczasowym poziomie co najmniej do czerwca. Jednak inwestorzy spodziewają się, że oznaki słabości gospodarczej mogą zmusić bank centralny do obniżenia stóp procentowych o co najmniej 75 punktów bazowych do grudnia.

Spośród mocnych ruchów w handlu przedsesyjnym należy przede wszystkim wspomnieć o silnej zwyżce ceny akcji Intela. Kurs rośnie o ponad 8 proc. co jest zasługą informacji, że tajwański potentat w produkcji półprzewodników, koncern TSMC zaproponował projektantom układów scalonych: Nvidia, Advanced Micro Devices i Broadcom, nabycie udziałów w spółce joint venture, która miałaby zarządzać jej amerykańskimi fabrykami,

Na wartości wyraźnie też zyskują papiery Nvidii, a aprecjacja przekracza 1,5 proc.

Pod lekką presją podaży znalazły się z kolei udziały Walmartu, właściciela największej na świecie sieci supermarketów. Powodem przeceny są informacje o naciskach Pekinu na amerykańską firmie odnośnie polityki cenowej wobec chińskich dostawców.