Kontratak na wesoło

Grzegorz Nawacki
opublikowano: 11-01-2007, 00:00

Największy gracz na rynku nie zamierza oddać palmy pierwszeństwa. Zapowiada wzrost aktywów, nowe fundusze i nietypową reklamę.

Kilka dni temu pisaliśmy, że choć w zeszłym roku aktywa funduszy Pioneer Pekao wzrosły o 4 mld zł, nie uchroniło go to przed zmniejszeniem udziału w rynku. Konkurencja rosła bowiem w szybszym tempie: BZ WBK AIB o 9,5 mld zł, a ING o 6 mld zł. Nie wzbudziło to jednak paniki w sztabie lidera.

— Koncentrujemy się na stabilnym wzroście aktywów i dostarczaniu wysokiej jakości funduszy — mówi Adrian Adamowicz, wiceprezes Pioneer Pekao TFI odpowiedzialny za sprzedaż i marketing.

Ten spokój jest zrozumiały, jeśli spojrzy się na wyniki finansowe. Według wstępnych danych, zeszłoroczny zysk netto grupy sięgnął 180 mln zł, przy 106 mln zł rok wcześniej i 74,4 mln zł w 2004 r.

— Dynamika zwiększania zysków wynikała ze sprzedaży, a także z masowej konwersji jednostek z funduszy bezpiecznych z mniejszą opłatą za zarządzanie do funduszy akcyjnych, w których jest ona wyższa — tłumaczy Zbigniew Jagiełło, prezes Pioneer Pekao TFI.

Prezes nie liczy, że uda się powtórzyć dynamikę powiększania zysków, ale snuje ambitne plany. Aktywa mają wzrosnąć do 28 mld zł, czyli o 4,8 mld zł. W tym celu przybędzie funduszy — może pojawić się nawet 10 nowych produktów. Na zgodę Komisji Nadzoru Finansowego czekają już fundusze: Akcji Rynków Dalekiego Wschodu, Małych i Średnich Akcji Rynków Rozwiniętych oraz Akcji Rynków Wschodzących. W ofercie mają pojawić się jeszcze w pierwszym kwartale.

Pioneer zamierza uaktywnić też działania marketingowe. Na początek zdecydował się na kampanię internetową na tzw. portalach społecznościowych, z wykorzystaniem humorystycznych filmików.

— Kampania jest skierowana do młodych ludzi i ma pokazać nieco inne oblicze naszej firmy —tłumaczy Adrian Adamowicz.

W realizacji planów ma pomóc dobra sytuacja na rynku. Zwrot z akcji spółek WIG20 ma sięgnąć w tym roku 15 proc., choć nieuniknione są wahnięcia kursów.

— Na pewno w 2007 r. dojdzie do jednej lub nawet kilku korekt na giełdzie. Nie będą one jednak bardzo głębokie, inwestorzy wykorzystają je bowiem jako okazję do zakupów i przebudowy portfela — uważa Cezary Iwański, wiceprezes Pioneer Pekao Investment Management.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Grzegorz Nawacki

Polecane