Kontrole skarbowe zaczynają zanikać

Jarosław Królak
opublikowano: 2008-03-10 07:56

Wyraźnie maleje liczba kontroli skarbowych. To wynik złego zarządzania i niskich zarobków w skarbówce — twierdzą eksperci.

Wyraźnie maleje liczba kontroli skarbowych. To wynik złego zarządzania i niskich zarobków w skarbówce — twierdzą eksperci.

Spokojniej mogą spać ci, którzy mają coś do ukrycia przed fiskusem, bo ryzyko nalotu skarbówki maleje. Z danych Ministerstwa Finansów (MF) wynika, że w styczniu 2008 r. w całym kraju przeprowadzono tylko 666 kontroli skarbowych, o 34 proc. mniej niż w grudniu 2007 r. Styczniowy wynik jest najsłabszy od miesięcy (np. w listopadzie 2007 r. kontroli było 959, a w październiku 934).

Dane za pierwszy miesiąc 2008 r. wskazują na kontynuację ubiegłorocznego trendu spadkowego. W całym 2007 r. fiskus przeprowadził 12,4 tys. akcji, 25 proc. mniej niż w 2006.

MF podkreśla, że w 2007 r. przypisy podatkowe po kontrolach wyniosły 1,94 mld zł, a w 2006 r. 1,93 mld zł.

— Zmniejszenie się liczby kontroli przy takich samych ustaleniach świadczy o lepszym typowaniu podmiotów do kontroli i zmniejszeniu ich uciążliwości dla uczciwych podatników — twierdzi Jakub Lutyk, rzecznik MF.

I dodaje, że choć w styczniu 2008 r. kontroli było mniej, to przyniosły budżetowi więcej niż przed rokiem.

Byli wiceministrowie finansów widzą jednak inne tło mniejszej liczby kontroli.

— Uważam, że mamy do czynienia z głębokim kryzysem kierowania aparatem skarbowym.

Od lat nie ma koncepcji sprawnego zarządzania „armią fiskusa”. Jakość zarządzania jest na poziomie głębokiego socjalizmu — mówi prof. Witold Modzelewski, były wiceminister finansów.

Stanisław Stec, były generalny inspektor kontroli skarbowej w rządzie SLD, przyczyn szuka w polityce kadrowej PiS.

— Poprzedni rząd dokonał czystki. Wymienił większość szefów urzędów skarbowych. Nowi popierali PiS, ale mniej umieli — uważa Stanisław Stec.

Prof. Modzelewski uważa, że to wina kiepskich zarobków w resorcie.

— Spadek aktywności kontrolerów jest też pokłosiem nierozwiązanych od lat problemów wewnątrz resortu finansów, a szczególnie systematycznej redukcji zarobków w skarbówce. Niskie płace mogą demotywować każdego, także pracowników fiskusa — mówi Witold Modzelewski.

Potwierdzeniem jego słów może być ubiegłoroczny exodus pracowników z urzędów skarbowych i celnych. Związki zawodowe szacują, że z pracy odeszło tysiące osób.

Czy w kolejnych mie- siącach też będzie mało kontroli?

— Jeżeli władza szybko nie rozwiąże problemu płac, to będzie coraz mniej. Nie należy się z tego cieszyć, gdyż u wielu osób wzmocni to poczucie bezkarności, a uczciwym przedsiębiorcom może zagrozić nieuczciwa konkurencja podatkowa — dodaje prof. Modzelewski.

Skarbowcy żądają podwyżek płac. Od kilku dni prowadzą akcję ostrzegawczą.

Szara strefa podatkowa
Obrót paliwami

Obrót alkoholem etylowym

Obrót wyrobami tytoniowymi

Nielegalny hazard

Transfer dochodów za granicę

Nielegalne zatrudnienie

Nierejestrowany obrót towarami i usługami
Źródło: MF