Kontrolowany odwrót Szkotów

RBS jest kolejnym bankiem, który zamyka działalność w Polsce. Bankowe centrum usług ma zostać — zapewnia właściciel.

Początki Royal Bank of Scotland (RBS) sięgają prehistorii brytyjskiego kapitalizmu, bo aż połowy XVII w. Jednak wieloletnia tradycja nie ochroniła banku przed finansową katastrofą osiem lat temu, w szczycie kryzysu finansowego. Bank, który po tylu latach wciąż przynosi straty, ogłosił pod koniec lutego strategię zakładającą gremialny odwrót z rynków międzynarodowych. Polska jest jednym z nich.

„Naszą strategią jest uczynienie z RBS banku mniejszego, skoncentrowanego na klientach w Wielkiej Brytanii i Europie Zachodniej. Będziemy analizowali opcję sprzedaży lub zamknięcia naszej działalności w wielu krajach, w których jesteśmy obecni” — napisał w oświadczeniu dla „PB” rzecznik prasowy RBS.

Bank wycofuje się z dwóch trzecich obszarów, w których do tej pory działał, redukując ich liczbę do 13. Plan, funkcjonujący pod nazwąProject Brown, to próba cięcia kosztów w celu poprawy wyników banku, by umożliwić mu debiut giełdowy. Rząd brytyjski wpompował w RBS 46 mld GBP (263 mld zł), by uchronić go przed powieleniem losu Lehman Brothers.

Znacjonalizowany bank upłynnia stopniowo aktywa, a jego IPO ma pozwolić podatnikom odzyskać choćby część z tej astronomicznej kwoty. RBS jest marginalnym bankiem w Polsce — zatrudnia 150 osób, a jego fundusze własne netto wynoszą 539 mln zł. Jest natomiast o tyle ciekawy, że obsługuje korporacje, zarównojeśli chodzi o kredyty, jak też wybrane pochodne instrumenty finansowe. RBS ma w Polsce także hub, czyli centrum kompetencyjne.

Hub zatrudnia 1,7 tys. osób, które zajmują się wsparciem biznesowym i operacyjnym dla podmiotów grupy RBS. Przedstawiciele banku zapewniają, że centrum kompetencyjne zostaje, a nawet będzie rozwijane, a redukcja kosztów całego banku może zaowocować zwiększeniem zatrudnienia w centrum outsourcingu. Jednak jego pracownicy powoli rozglądają się za nowym zatrudnieniem — po redukcji dwóch trzecich działalności

banku wkrótce mogą nie mieć kogo wspierać.

Wymuszona obrona

RBS to kolejny bank, który wycofuje się z Polski, by ratować sytuację na rodzimym rynku. „PB” regularnie opisuje perypetie ze sprzedażą polskich aktywów przez austriacki Raiffeisen Bank International. Carlo Tassara, kontrolujący giełdowy Alior Bank, od kilku lat szuka kupca na swój pakiet.

Nie cichną pogłoski o możliwej sprzedaży mBanku przez niemiecki Commerzbank czy Banku Millennium przez Portugalczyków. Kilka dni temu analitycy JP Morgan opublikowali raport, z którego wynika, że do tego grona może dołączyć Deutsche Bank, który — ich zdaniem — będzie zmuszony sprzedać polski biznes, by poprawić wskaźniki finansowe.

— Rynek spekuluje o kolejnych kilku podmiotach, które mogą zmienić właściciela. Potencjalne zmiany wynikają w dużym stopniu z potrzeb właścicieli. W trudnej sytuacji bronią oni rynków rodzimych kosztem pozostałych aktywności — mówi Iza Rokicka, analityk z Ipopema Securities. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Wierzchowska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Inne / Kontrolowany odwrót Szkotów