Konwencjonalny odmieniec

Marcin Bołtryk
opublikowano: 2006-03-09 00:00

Na rynkach światowych, a przede wszystkim w USA, Honda oferuje kilka modeli z napędem hybrydowym. W Polsce dostępny jest tylko jeden — Civic IMA.

Civic IMA to odpowiedź na rodzące się zainteresowanie autami z napędem hybrydowym i na Toyotę Prius. Hybrydę Hondy różni jednak od propozycji Toyoty niemal wszystko — od zastosowanych rozwiązań technicznych, przez genezę, po… cenę.

Elektryczne wsparcie

IMA oznacza Integrated Motor Assist, czyli dosłownie zintegrowane wsparcie silnika. IMA bazuje na modelu Civic sedan. Od strony użytkowej Civic IMA nie różni się od dobrze znanego u nas modelu w wersji sedan. Jest dość przestronnym, 5-miejscowym samochodem. Nieco mniej niż w aucie z tradycyjnym napędem jest tylko miejsca w bagażniku (341 litrów). Za oparciem tylnej kanapy umieszczono bowiem pionową baterię akumulatorów. Inna jest także deska rozdzielcza, na której znajdują się dodatkowe wskaźniki informujące o zapasach energii i aktualnym trybie pracy układu. Pod maską Civica IMA pracuje pochodzący z modelu Jazz silnik benzynowy i-DSI o pojemności 1,3 litra. Jednostka ta ma moc 83 KM, a jej ce- chą szczególną są dwa zawory i dwie świece na każdy cylinder. Oprócz tego w silniku tym zastosowano kilka rozwiązań zmniejszających tarcie. Między innymi cylindry pokryte są specjalną molibdenową powłoką, a tłoki wykonane z aluminium.

Silnik elektryczny z kolei jest bardzo płaski (tylko 6,5 cm grubości). Umieszczono go pomiędzy silnikiem spalinowym a zwykłą 5-stopniową skrzynią biegów. Zapewnia on moc 9KM. Pracując jako generator, przetwarza energię powstającą podczas hamowania, a następnie magazynuje ją w akumulatorach. Energia ta wspomaga silnik benzynowy, dodając mocy podczas ruszania, przyspieszania lub wjeżdżania pod górę.

Droga oszczędność

Hybrydowy Civic jest około 20 proc. tańszy od konkurencyjnego modelu Toyoty. Zastosowane rozwiązania pozwalają autu na zużycie średnio jedynie 4,9 l benzyny na 100 km. To o 30 proc. lepszy wynik od uzyskiwanych przez modele Civic z silnikiem benzynowym o pojemności 1.4 litra — takie wartości podaje producent. W czasie 500 km testu (jazda po mieście) nie udało nam się jednak uzyskać wyniku lepszego niż 7,4 litra na 100 km — to cały czas nie najgorzej. I pewnie tak zakończylibyśmy test, gdyby nie cena.

Za zupełnie normalnego Civica, tyle że z „oszczędnym” silnikiem, trzeba zapłacić ponad 95 tys. zł. To drogo, i argument, że konkurencja jest droższa, ma niewielkie znaczenie. Ważne że oszczędności w zużyciu paliwa nie są w stanie pokryć różnicy w cenie między dwiema wersjami Hondy Civic, zanim… zużyje się auto. Dopóki więc nie będzie dodatkowych zachęt w postaci np. ulg podatkowych oraz dopóki sama technologia nie stanieje, samochody z napędem hybrydowym, takie jak Honda Civic IMA, będą jedynie ozdobą salonów sprzedaży.