Koreański LG Chem dał Polsce podium

opublikowano: 08-08-2019, 22:00

Jesteśmy unijnym liderem w eksporcie akumulatorów litowo-jonowych. Na razie zawdzięczamy to jednemu inwestorowi

Słowo stało się ciałem! Nasz kraj faktycznie jest liderem w elektromobilności, przynajmniej w jednym z jej aspektów: eksporcie baterii litowo-jonowych. Zauważył to w opublikowanej w Obserwatorze Finansowym analizie Wojciech Mroczek, ekspert ekonomiczny w Departamencie Statystyki NBP.

Rynek samochodów elektrycznych w 2017 r. był wart 118,8 mld USD, a w
2025 r. powinien osiągnąć 567,3 mld USD, co daje 22,3 proc. rocznego wzrostu w
latach 2018-25 — prognozuje Allied Market Research. Jeszcze szybszy rozwój
obserwuje kierowany przez Seungse Changa LG Chem Wrocław Energy, który rośnie o
30 proc. rocznie
Wyświetl galerię [1/2]

TURBODO- ŁADOWANIE:

Rynek samochodów elektrycznych w 2017 r. był wart 118,8 mld USD, a w 2025 r. powinien osiągnąć 567,3 mld USD, co daje 22,3 proc. rocznego wzrostu w latach 2018-25 — prognozuje Allied Market Research. Jeszcze szybszy rozwój obserwuje kierowany przez Seungse Changa LG Chem Wrocław Energy, który rośnie o 30 proc. rocznie Sławomir Przerwa

Drożej, ciężej i taniej

— Jeszcze w 2016 r. Polska eksportowała akumulatory litowo-jonowe za niecałe 200 mln EUR, co stanowiło ok. 10 proc. łącznej wartości dla krajów UE. Tylko w pierwszym kwartale tego roku nasz eksport był dwa razy większy i wyniósł 361 mln EUR, czyli aż 27 proc. całego eksportu krajów UE w tym okresie. Pod względem wartościowym dorównaliśmy dotychczasowemu liderowi — Niemcom — mówi Kamil Pastor, ekspert platformy Spotdata.

Już w kwietniu polski eksport przegonił niemiecki i wyniósł 161 mln EUR wobec 120 mln EUR. Co prawda w przeszłości zdarzyły się dwa miesiące, gdy udało się Polsce pokonać Niemcy, ale tym razem różnica jest bardzo znacząca. Nasz eksport rośnie też w zdecydowanie szybszym tempie niż niemiecki. Wcześniej, bo w czwartym kwartale 2018 r. zostaliśmy również europejskim liderem pod względem łącznej masy wyeksportowanych akumulatorów.

— W pierwszym kwartale tego roku sprzedaliśmy te towary o masie 11,4 tys. ton — to aż 40 proc. całego eksportu unijnego. Wraz z otwieraniem kolejnych fabryk nasza pozycja jako europejskiego lidera eksportu powinna tylko rosnąć. Niestety, przeliczając wartość eksportu na masę akumulatorów widać, że jeden kilogram niemieckich akumulatorów jest sprzedawany za cenę 50 proc. wyższą niż polskie ogniwa — mówi Kamil Pastor.

Zwycięstwo nad Niemcami w eksporcie baterii może się wydawać pyrrusowe z jeszcze jednego powodu. W Niemczech spora część baterii jest montowana w samochodach w niemieckich fabrykach. W Polsce nikt nie produkuje jeszcze samochodów elektrycznych. Stąd się bierze tak duży eksport znad Wisły.

— Po pierwsze, nie możemy się porównywać z Niemcami. Ten kraj od lat jest liderem w produkcji, a rynek wewnętrzny jest potężny. Po drugie, także w Polsce mogą wkrótce być produkowane elektryki. Liczę na PSA — mówi Paweł Gos, prezes Exact Systems, firmy zajmującej się kontrolą jakości w fabrykach motoryzacyjnych.

Będą kolejni

Za wynik Polski odpowiada w głównej mierze jedna spółka.

— Kilka firm w Polsce zajmuje się wytwarzaniem baterii litowo-jonowych, jednak tylko LG Chem ma zakład produkcji wysoko wydajnych ogniw do baterii na potrzeby przemysłu motoryzacyjnego — mówi Jan Kamoji-Czapiński, dyrektor centrum inwestycji strategicznych w Polskiej Agencji Inwestycji i Handlu.

LG Chem wyspecjalizował się w akumulatorach do mniejszych pojazdów, czyli najbardziej popularnych elektryków.

— To nisza zagospodarowana przez Koreańczyków, na dodatek w najszybciej rosnącej kategorii samochodów. LG Chem zagwarantował sobie pewną przewagę konkurencyjną, której szczegółów nie mogę ujawniać. Jednak wkrótce do grupy producentów baterii dołączy brytyjski Johnson Matthey, który buduje w Koninie fabrykę za 1 mld zł. Firma zapowiedziała, że w ciągu 12 miesięcy osiągnie zdolność operacyjną — mówi Paweł Gos.

LG Chem zapowiedział budowę w Polsce drugiego zakładu (więcej w ramce).

— Proces inwestycyjny w fabrykę skali LG Chem trwa od dwóch do trzech lat. Przy założeniu decyzji o wyborze Polski w tym roku, pierwsze ogniwa wyjadą z fabryki najwcześniej w 2021 r. — ocenia Jan Kamoji-Czapiński.

Do tej grupy dołączy Daimler, który w Jaworze, gdzie buduje zakład silników, inwestuje 200 mln EUR w fabrykę montażu baterii do samochodów elektrycznych. Nie wszyscy pójdą tą drogą.

— Nie wiem, czy koncerny motoryzacyjne będą wytwarzać baterie na własne cele. Kłóci się to z ideą outsourcingu w branży, współpracy z kilkoma konkurującymi ze sobą poddostawcami — twierdzi jednak Paweł Gos.

Panny sznurem

Dodaje, że razem z produkcją trafiają do Polski centra badawczo-rozwojowe i know-how. Jest to także magnes dla poddostawców.

— Firmy z sektora elektromobilności, które rozważają inwestycje, na pewno biorą Polskę pod uwagę — mówi prezes Exact Systems.

Potwierdzają to dane z PAIH.

— Obsługujemy 21 projektów z branży elektromobilności, których łączna wartość planowanych nakładów inwestycyjnych przekracza 10 mld zł. Część z tych o najwyższym poziomie CAPEX dotyczy produkcji ogniw do baterii i baterii litowo-jonowych — mówi Jan Kamoji-Czapiński.

LG Chem nie da się wyprzedzić

Fabryka w Kobierzycach jest już największa w grupie LG Chemu. Wytwarza baterie o łącznych mocach 20 GWh. Trwa rozbudowa i pod koniec przyszłego roku moce wzrosną do 70 GWh, co oznacza, że zakład pod Wrocławiem będzie największy na świecie. Dla porównania: gigafactory Tesli w Nevadzie produkuje rocznie 35 GWh. Do końca 2020 r. LG Chem zainwestuje w Kobierzycach łącznie 3 mld USD, a w ciągu pięciu lat będzie tam zatrudniał ok. 6 tys. osób. Koreański koncern zapowiedział, że chce zbudować drugą fabrykę baterii. Najbardziej prawdopodobnym kandydatem jest Opole. „PB” informował ostatnio o liście LG Chemu do Polskiej Agencji Informacji i Handlu, w której inwestor oczekuje m.in. 70 mln EUR grantu, działki za symboliczne euro i zwolnienia z opłaty odrolnieniowej. Na fabrykę w Kobierzycach firma dostała najwyższy grant rządowy w historii Polski — 242,6 mln zł.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Małgorzata Grzegorczyk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu