Korekta mimo gołębiego Fedu

Konrad Ryczko
opublikowano: 2013-08-23 00:00

Opublikowane w środę wieczorem zapiski z ostatniego posiedzenia Fedu traktowane były jako kluczowe wydarzenie tygodnia i kolejny sygnał dotyczący ewentualnego ograniczenia programu QE już we wrześniu.

Tymczasem zamiast jastrzębiego komunikatu otrzymaliśmy względnie gołębie stanowisko i wzrost awersji przed podjęciem znaczącej decyzji. Analizując minutes, inwestorzy przede wszystkim wychwycili, że członkowie FOMC debatują nad zmianą parametrów polityki monetarnej opartej na wskaźniku bezrobocia na poziomie 6,5 proc. Wedle dostępnych informacji, analizowany jest scenariusz powiązania decyzji z zejściem poniżej tego progu przy jednoczesnym pożądanym wzroście inflacji. Bardziej gołębi komunikat w połączeniu z optymistycznymi wskazaniami z gospodarki Chin i strefy euro (indeksy PMI) zdołał jedynie ograniczyć rozpoczętą realizacje zysków na głównej parze walutowej. Powodem słabych nastrojów była dalsza zwyżka rentowności amerykańskich obligacji, które naruszyły poziom 2,9 proc.

Taka reakcja szerokiego rynku jest negatywnym sygnałem dla złotego, który zanotował korektę umocnienia do poziomu 4,20 zł za euro. Teoretycznie polska waluta wspierana jest przez zakończony cykl obniżek stóp procentowych w Polsce (wczorajsze zapiski RPP), lepsze wskazania w zakresie bilansu płatniczego czy sygnały z odbijającej gospodarki (PMI). Złoty w dalszym ciągu należy do przedstawicieli koszyka walut CEE oraz emerging markets, a więc jego kwotowania ściśle uzależnione są od nastrojów panujących w notowaniach EUR/USD. Wykresy podpowiadają, że kluczowym poziomem pozostaje 4,25 zł za euro, a jego przekroczenie otwierałoby drogę do testu okolic 4,30 zł.