Piątkowa sesja na GPW była bardzo spokojna. Zmiany indeksów na zamknięciu były kosmetyczne. Aktywność inwestorów była znacznie niższa niż na poprzednich sesjach. Obroty tylko nieznacznie przekroczyły 250 mln zł, podczas gdy w środę i w czwartek były o 200 mln wyższe. WIG20 zyskał w piątek 0,5 pkt i jest wart obecnie 1637,47 pkt. Wygląda na to, że rozpoczęła się korekta niedawnych zwyżek.
Od początku października indeks największych spółek WIG20 zyskał 10 proc. Zwyżka miała bardzo gwałtowny przebieg. Rodziło to obawy, że może zakończyć się równie szybko, jak się rozpoczęła. Wydaje się, że korekta będzie sprzyjać prowzrostowym nadziejom, które dominują na rynku. Jest tylko jeden warunek. WIG20 nie może zejść poniżej 1600 pkt. W piątek nerwowo było jedynie na początku sesji, kiedy indeksy zaliczyły głębszy spadek. Później kupujący opanowali sytuację i wskaźniki odrobiły poranne straty.
Niesamowicie mocny na tle rynku w ubiegłym tygodniu był KGHM, który dostał rekomendację „kupuj spekulacyjnie” od analityków DI BRE Banku. Sprzyjała mu też zwyżka cen miedzi i informacje o możliwym pozyskaniu inwestora dla Telefonii Dialog. W trakcie sesji na mocnym plusie był też BPH PBK oraz Computerland. Zwyżka integratora jest raczej odreagowaniem po wcześniejszej przecenie. Informatyczna spółka nie ma się czym chwalić, jeśli chodzi o wyniki ostatnich przetargów, a kontrakty offsetowe wciąż są w sferze planów. Dobrze prezentowała się TP SA. W tym tygodniu MSP powinno ujawnić szczegóły planowanej oferty publicznej.
W trakcie sesji na plusie był kurs Orbisu. Jednak ostatecznie hotelarska spółka zanotowała stratę. Orbis uzyskał zgodę Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) na przejęcie kontroli nad siecią Hekon Hotele Ekonomiczne od swojego francuskiego inwestora Accora. Niewielkie straty zanotowały też Pekao SA i PKN Orlen. Inwestorzy spokojnie przyjęli pierwszą konferencję nowego prezesa Pekao SA Jana Krzysztofa Bieleckiego. Nie było żadnych niespodzianek. Nowy szef banku nie zrobi rewolucji w strategii banku, przynajmniej na razie.
Najsłabszym walorem wśród spółek zaliczanych do indeksu WIG20 był BRE Bank. Kurs banku zniżkował w piątek podczas handlu nawet 5 proc. Bardzo niska cena, jaką zaproponował Commerzbank w wezwaniu, nie zachęca do kupna tych papierów. Lepiej sprzedać na rynku, gdzie dostanie się za walor cenę o 19 proc. wyższą od oferowanej w wezwaniu.
Wśród średnich spółek również było spokojnie. Znacznym wzrostem wyróżniał się Boryszew, który ogłosił wezwanie na Oławę. Kurs LPP nie zareagował na informacje o planach inwestycyjnych i ekspansji na zachód. Podczas sesji rosła cena Mostostalu Export, który wygrał spór sądowy ze Spółką Wodną Kapuściska. W grę wchodzi kwota 30 mln zł. Niewykluczone, że prezes Mostostalu Export zrobi inwestorom niespodziankę i niedługo poinformuje o nowych kontraktach. Zyskał Relpol, który ma szansę na odzyskanie blisko 6 mln zł podatku, uważanego przez spółkę za nadpłacony. Ostro spadał natomiast kurs Mostostalu Siedlce, który szykuje się do fuzji z największym udziałowcem — Polimexem-Cekop. Połączenie wzbudza sprzeciw mniejszościowych udziałowców giełdowej spółki.
Podczas ostatniej sesji tygodnia na rynku terminowym też panowała stabilizacja. Inwestorzy spodziewali się korekty na rynku kasowym. W efekcie przedpołudniowe spadki grudniowej serii kontraktów na WIG20 nie spowodowały odwrotu posiadaczy długich pozycji. Optymizm wśród graczy nadal jest bardzo duży. Dodatnia baza przekracza 20 pkt. W trakcie handlu kurs futures poruszał się pomiędzy 1643 pkt a 1678 pkt. Wsparcie dla kontraktów stanowi poziom 1640 pkt. Powrót do wzrostów będzie jednoznaczny z pokonaniem oporu przy 1680 pkt.


