Korekta za Atlantykiem odbiła się echem na GPW

Tadeusz Stasiuk
opublikowano: 31-05-1999, 00:00

Korekta za Atlantykiem odbiła się echem na GPW

Końcówka tygodnia zszargała nerwy zapewne niejednemu inwestorowi. W końcu, jak spodziewali się tego już wcześniej eksperci, widmo silnej korekty dotarło na rynki, o czym może świadczyć przebieg ostatnich sesji na najważniejszych światowych parkietach. A wszystko zaczęło się od decyzji Fed, który nie zdecydował się na razie podwyższać stóp procentowych w USA. Na rynkach kapitałowych do głosu doszła więc niepewność, która wprowadziła sporo zamieszania wśród inwestorów. Dodatkowo, napiętą atmosferę podgrzały informacje w sprawie wzrostu PKB w USA w pierwszym kwartale. Zaprezentowane kilka dni temu dane wskazują, że PKB wzrósł o 4,1 proc., choć wcześniejsze optymistyczne prognozy zakładały jego 4,5-proc. wzrost. Te doniesienia mogą sugerować, że amerykańska gospodarka powoli zaczyna hamować. Nie należy się więc dziwić, że te negatywne sygnały nerwowo zostały przyjęte przez światowe giełdy. Skutkiem tego były oczywiście ostre zjazdy giełdowych indeksów, co w większości przypadków pociągnęło za sobą silną podaż walorów na rynku.

JESZCZE do czwartku warszawska giełda dość skutecznie radziła sobie z dekoniunkturą na świecie. W trakcie notowań szczególnie aktywne były banki, które na fali spekulacji na temat obniżenia stóp procentowych i kolejnych przejęć w sektorze (Bank Komunalny) notowały kolejne wzrosty ceny swoich akcji. Takie zachowanie rynku niektórzy analitycy zaczęli już nawet tłumaczyć odpornością krajowego parkietu na negatywne czynniki płynące spoza granic kraju.

JEDNAK piątkowa sesja stała i u nas pod znakiem przeceny. Korekta spadkowa dotknęła prawie wszystkie notowane walory. Najbardziej odczuły ją polskie blue chipy, których indeks WIG 20 stracił w porównaniu z poprzednią sesją 2,6 proc. Nieco lepiej wypadł główny indeks WIG, którego wartość zmniejszyła się o 2,2 proc. Najmniejsze straty ponieśli akcjonariusze spółek z rynku równoległego, który, jak wskazuje indeks WIRR, spadł o niecały procent.

ZGODNIE z oczekiwaniami, oczy wielu inwestorów skierowane były na notowania Elektrimu. Po opublikowaniu danych na temat zeszłorocznej straty, która była ponad czterokrotnie większa od prognoz, kurs warszawskiego holdingu spadł o 2,9 proc. Nie pomogła mu nawet informacja o chęci współpracy Elektrimu z firmami Accion i Eastbridge, które mają objąć część wyemitowanych przez spółkę obligacji zamiennych.

ROZPOCZYNAJĄCY się tydzień może nie być najszczęśliwszy dla inwestorów. Wszystko zależeć będzie od tego, jak przebiegać będą notowania w Ameryce. Jeśli tam inwestorzy zdecydują się powstrzymać dalsze spadki, jest szansa, choć raczej niewielka, że i u nas korekta zakończy się na dość jeszcze wysokim poziomie. W przeciwnym razie grozi nam chyba dłuższa stagnacja lub nawet trend spadkowy.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Tadeusz Stasiuk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Korekta za Atlantykiem odbiła się echem na GPW