Kiedy w latach 2001-03 Instytut Pentor co miesiąc pytał menedżerów 200 firm (a „PB” te badania publikował), co im najbardziej dokucza i przeszkadza w prowadzeniu biznesu — na czele wymieniano ustawodawstwo i inne regulacje prawne, w drugiej kolejności wskazywano na problemy finansowe, a na trzecim miejscu pojawiały się takie kwestie jak przemyt, szara strefa i nieuczciwa konkurencja. Mało kto zaliczał wówczas do poważnych barier korupcję i łapownictwo. Było to na tyle zastanawiające, że poświęciliśmy tematowi kilka odrębnych pytań. Wyniki okazały się porażające — oto przedsiębiorcy bez większego zażenowania stwierdzali, iż korupcja w Polsce jest zjawiskiem nagminnym. Skomentowaliśmy to krótko i dosadnie: korupcja przenika życie gospodarcze w takim stopniu, że nie jest już nawet postrzegana jako szczególnie uciążliwa bariera funkcjonowania przedsiębiorstw.
Problem narasta, a może to tylko przejawy korupcji są śmielej ujawniane — w każdym razie podjęliśmy inicjatywę monitorowania jej natężenia. Naszym zamierzeniem jest obserwacja reprezentatywnej próbki przedsiębiorstw przez przynajmniej trzy lata, z częstotliwością co dwa miesiące. Efektem będzie Barometr Korupcji — syntetyczny wskaźnik jej nasilenia, który winien stać się równie istotnym miernikiem klimatu biznesowego jak inne wskaźniki koniunktury.
Pierwszy pomiar wykazuje, że dzisiejsza ocena poziomu korupcji jest wyostrzona i bardziej surowa niż przed dwoma laty. Jej poziom stanowi poważną przeszkodę, utrudniającą działalność firm. Najwyższe nasilenie praktyk korupcyjnych występuje wśród polityków, działaczy partyjnych, posłów, senatorów i radnych. Korupcją przesiąknięte są służba zdrowia, ministerstwa i urzędy centralne oraz służby celne. Wysokie natężenie przedsiębiorcy obserwują w przedsiębiorstwach państwowych, władzach samorządowych oraz w sądach i prokuraturze. Korupcja nie omija policji i urzędów skarbowych. Można z nią zetknąć się w przedsiębiorstwach prywatnych, w nauce i szkolnictwie oraz bankach, choć na skalę już dużo mniejszą.
Korupcja niejedno ma imię. Z obserwacji menedżerów i przedsiębiorców wynika, że najczęstszymi praktykami jest wykorzystywanie stanowisk do osiągania korzyści prywatnych, płatna protekcja w obsadzaniu stanowisk oraz łapówkarstwo. Należałoby sądzić, że praktyki korupcyjne są na tyle powszechne, iż niemal każdy przedsiębiorca miał z nimi styczność. Otóż nie — i co więcej, reprezentanci poszczególnych branż oświadczają, że zaraza korupcyjna ich środowisko zdaje się raczej omijać. Otrzymujemy więc niezbyt spójny obraz stanu świadomości i praktyk korupcyjnych, któremu niewątpliwie warto się przyglądać.
Eugeniusz Śmiłowski prezes Instytutu Badania Opinii i Rynku Pentor