Kosmiczne big data

Technologie: Creotech Instruments rusza z nowym projektem. Zadba o obsługę danych satelitarnych dla Europy Południowo-Wschodniej

Europejska Agencja Kosmiczna (European Space Agency — ESA) rozpoczęła realizację projektu Obserwacja Ziemi dla Europy Południowo-Wschodniej (EO4SEE). W jego efekcie ma powstać nowy system gromadzenia i przetwarzania danych satelitarnych, z którego w przyszłości mogliby korzystać przedstawiciele administracji publicznej, naukowcy, a także przedsiębiorcy z tej części kontynentu.

NOWE WYZWANIE:
Zobacz więcej

NOWE WYZWANIE:

Naszym celem jest stworzenie warunków do wykorzystania potencjału ogromnej ilości danych, dotyczących Europy Południowo-Wschodniej, gromadzonych od 20 lat przez satelity Europejskiej Agencji Kosmicznej — zaznacza Grzegorz Brona, prezes firmy Creotech Instruments współtworzącej platformę EO Cloud. Marek Wiśniewski

Realizację tak rozpisanego zadania ESA zleciła międzynarodowemu konsorcjum, w skład którego wchodzi siedem firm z Czech, Rumunii oraz Polski. Liderem jest rumuńska firma Terrasigna. Stronę polską reprezentuje m.in. Creotech Instruments, współtwórca platformy EO Cloud (Earth Observation Cloud). Platforma ta została uruchomiona w październiku 2016 r.

Znaleźć można na niej archiwalne i bieżące dane z satelitów serii Landsat, Sentinel i Envisat. System jest też na bieżąco uzupełniany. Działa na podstawie chmury obliczeniowej na serwerach EO Cloud. Dla użytkowników dane dostępne są więc „zza biurka”, online. Dostęp do nich mogą mieć instytucje z całego świata.

Polska infrastruktura

EO Cloud — jak zaznacza Grzegorz Brona, prezes spółki Creotech Instruments — idealnie wpisuje się w realizowany przez ESA projekt EO4SEE. — Celem jest opracowanie nowego modelu usystematyzowania i wykorzystania danych pochodzących z należących do ESA satelitów. Bazujący na zaawansowanej infrastrukturze informatycznej system ma uprościć dostęp do nich i umożliwić korzystanie z bazy instytucjom i firmom z Europy Południowo-Wschodniej. Efektem projektu mają być nowe, testowe usługi opierające się na danych satelitarnych, pozwalające np. na stałą obserwację Bałtyku czy Morza Czarnego — wyjaśnia Grzegorz Brona.

Kontrakt z ESA został podpisany w grudniu 2016 r., a rezultaty prac będą widoczne już pod koniec tego roku. Konsorcjum musi wykonać projekt w ciągu 12 miesięcy.

— Podstawą w realizacji projektu jest nasza platforma EO Cloud. I o ile najistotniejsze w jej tworzeniu było samo zebranie i zarchiwizowanie danych satelitarnych, o tyle w ramach EO4SEE musimy zrobić kolejny krok, zaproponować formy praktycznego zastosowania gromadzonych informacji i przedstawić konkretne usługi — mówi Grzegorz Brona.

Prezes Creotech Instruments dodaje, że usługi wykorzystujące dane satelitarne mogą okazać się przydatne np. w monitoringu rolnictwa, stanu dróg, szlaków morskich czy śródlądowych. Korzystać z nich będzie można również w sytuacjach kryzysowych, np. podczas powodzi.

— Poza administracją publiczną korzystać z nich będą mogły przedsiębiorstwa działające na terenie całej Europy czy globalne koncerny — np. do nadzoru dużych zakładów produkcyjnych, energetycznych linii przesyłowych czy kopalni. Naszymi odbiorcami mogą stać się także start-upy tworzące innowacyjne produkty — wymienia Grzegorz Brona. Nad opracowaniem nowych modeli korzystania z danych satelitarnych i związanych z nimi usług pracują czescy i rumuńscy partnerzy. Creotech Instruments pozostaje w tym układzie operatorem danych.

Uprzątnąć śmieci

Dla polskiej firmy nie jest to pierwszy projekt realizowany na zlecenie ESA. Obecnie — również w ramach międzynarodowego konsorcjum — spółka finalizuje prace nad inicjatywą NeoStel, której celem jest uprzątnięcie kosmosu i poszukiwanie śmieci krążących wokół Ziemi. Zadaniem Creotech Instruments jest dostarczenie kamer do teleskopów naziemnych, które umożliwią obserwację przestrzeni kosmicznej. Grzegorz Brona mówi, że obecnie trwa odbiór techniczny pierwszego sprzętu.

— Jest to ważny dla nas projekt. Liczymy, że w przyszłości będziemy mogli uczestniczyć w realizacji kolejnych, większych przedsięwzięć, jak np. budowa sieci obserwatoriów poszukujących śmieci w Kosmosie czy innych obiektów zagrażających Ziemi — tłumaczy Grzegorz Brona.

Firma stoi również na czele konsorcjum zajmującego się budową pierwszego polskiego satelity przemysłowego — Sat-Ais-Pl. Końca dobiega pierwsza, badawcza faza jego realizacji. W kwietniu ruszą już prace projektowe. Warto dodać, że elementy elektroniczne wykonane przez Creotech posiada także sztuczny satelita wysłany w stronę Marsa w ramach misji ExoMars2016. W październiku ubiegłego roku satelita wszedł w orbitę Czerwonej Planety.

— Sektor kosmiczny w Polsce dopiero się rozwija. Bazuje głównie na projektach naukowych. Część działających na rynku firm jest tworzonych pod konkretne projekty, dla których w danym momencie pojawia się finansowanie, a potem wycofują się one z rynku. Ale powstało też kilka firm, które, podobnie jak my, zaczynają się specjalizować i planują długofalową działalność. Chciałbym, aby w przyszłości Creotech stał się integratorem polskich mikrosatelitów — dodaje Grzegorz Brona.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Bełcik

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu