Koszt zależy od sposobu realizacji

RADOSŁAW SIEROŃ
opublikowano: 2014-04-22 00:00

W Polsce deweloperami zamiennie nazywani są inwestorzy zastępczy (project managerowie), którzy reprezentują interesy inwestora, firmy, które budują na własny rachunek i na sprzedaż, oraz indywidualne podmioty realizujące projekty deweloperskie od początku do końca. Różne są też formy prowadzenia inwestycji budowlanej. Obiekt można budować samemu, zatrudnić generalnego wykonawcę lub wynająć dewelopera, który jako inwestor zastępczy zorganizuje budowę. Można także kupić gotowy obiekt od dewelopera. Każdy z tych scenariuszy wiąże się z kosztami i ryzykiem. Największe ryzyko jest wtedy, gdy inwestor, często bez doświadczenia w budownictwie, sam chce organizować i sfinansować budowę. Najmniej ryzykuje klient kupujący gotowy obiekt od dewelopera, ale musi za to dużo zapłacić.

Warte uwagi są opcje pośrednie, czyli zatrudnienie generalnego wykonawcy, który za ustaloną stawkę zbuduje budynek i uzyska pozwolenie na użytkowanie. Będzie też odpowiadał za cenę, termin, jakość i usterki w okresie gwarancyjnym. Druga możliwość to zatrudnienie dewelopera, który będzie za wynagrodzenie reprezentował od początku do końca interesy inwestora i przeprowadzi wszystkie niezbędne czynności.

Dobrze przeprowadzony przetarg, czyli wybór odpowiedniego partnera — project managera lub dewelopera, pozwala często zaoszczędzić kilka lub nawet kilkanaście procent wydatków. Zbyt częste realizowanie inwestycji na własną rękę w Polsce ogranicza pole działania profesjonalnych deweloperów i generalnych wykonawców, a projekty budowlane są obarczone znacznie większym ryzykiem niż na Zachodzie, gdzie świadomość inwestorów co do korzystania z usług profesjonalistów jest zdecydowanie wyższa.

RADOSŁAW SIEROŃ

Mermaid Properties