Kosztowne kontrakty z drugiej ręki

opublikowano: 18-06-2019, 22:00

Eksperci szacują, że zagrożona jest realizacja wartych 5 mld zł inwestycji drogowych i kolejowych. Ich waloryzacja byłaby... tańsza

Federacja Przedsiębiorców Polskich (FPP) oraz związane z nią Centrum Analiz Legislacyjnych i Polityki Ekonomicznej (CALPE) przygotowały raport oceniający skutki zrywania kontraktów budowlanych i powierzania realizacji nowym wykonawcom. Szacują, że budowa co najmniej 12 odcinków dróg jest zagrożona. Stały się nierentowne, bo znacznie wzrosły koszty budowy, spowodowane podwyżką cen materiałów i robocizny. Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA) zerwała już kilka umów, ponieważ wykonawcy nie radzili sobie z ich realizacją. Teraz wprowadza nowych, którzy dokończą inwestycje, nazywane potocznie w branży kontraktami z drugiej ręki. Wyłoniła już np. wykonawcę, który dokończy budowę obwodnicy Dąbrowy Tarnowskiej.

Zaniechanie waloryzacji może wiązać się z wieloma negatywnymi
konsekwencjami dla państwa — uważa Marek Kowalski, przewodniczący FPP i prezes
CALPE. Są to: wzrost kosztów budowy i ryzyka utraty funduszy unijnych oraz
problemów przedsiębiorców i podróżnych
Wyświetl galerię [1/2]

KATALOG PROBLEMÓW:

Zaniechanie waloryzacji może wiązać się z wieloma negatywnymi konsekwencjami dla państwa — uważa Marek Kowalski, przewodniczący FPP i prezes CALPE. Są to: wzrost kosztów budowy i ryzyka utraty funduszy unijnych oraz problemów przedsiębiorców i podróżnych Fot. GK

„Realizacja inwestycji okazała się o 44 proc. droższa, niż wynikało z pierwotnego kontraktu, a termin jej ukończenia został przesunięty o 15 miesięcy” — czytamy w raporcie FPP i CALPE.

Na budowach finansowanych przez PKP Polskie Linie Kolejowe (PLK) kontrakty na razie zerwał tylko jeden wykonawca — włoska firma Astaldi. Wskaźniki wzrostu cen umów i opóźnienia związane z dokończeniem budowy są jeszcze wyższe niż na drogach (patrz tabela).

Dłużej i drożej

Z analiz FPP i CALPE wynika też, że dokończenie zerwanych kontraktów — drogowych i kolejowych — jest obecnie znacznie droższe niż w poprzedniej perspektywie.

— W przypadku projektów realizowanych w bieżącej perspektywie finansowej, gdzie rozwiązano umowę z pierwotnym wykonawcą oraz wyłoniono zastępczego, średni ważony wzrost kosztów realizacji inwestycji wyniósł aż 89 proc., a przeciętne opóźnienie 20 miesięcy — szacuje Marek Kowalski, przewodniczący FPP i prezes CALPE.

W poprzedniej perspektywie natomiast wskaźnik wzrostu kosztów sięgał 22,8 proc., zaś opóźnienie — 26 miesięcy.

— Wartość umów zagrożonych niewykonaniem do końca 2023 r. wynosi około 5 mld zł. Oznaczałoby to groźbę utraty 4,2 mld zł z Funduszu Spójności — szacuje Łukasz Kozłowski, główny ekonomista FPP oraz ekspert CALPE.

Dokończenie tylko zrywanych kontraktów drogowych może być, jego zdaniem, o 4,7 mld zł droższe, niż wynikało z pierwotnych ofert. Uważa też, że przestoje na budowie, wynikające ze zrywania kontraktów i wyłaniania nowych wykonawców, najmocniej uderzają w podwykonawców, którzy w skrajnym przypadku mogą nawet zbankrutować. Konsekwencje ponoszą jednak także duże podmioty. Marcin Lewandowski, prezes Trakcji, przyznaje, że podwykonawcy pracujący dla wykonawców, z którymi GDDKiA zerwała umowy, są bardziej nie- ufni wobec tych, którzy wy- konują je na bieżąco. Żądają od nich przedpłat, zaliczek itp., co zwiększa zapotrzebowanie dużych podmiotów na kapitał, by szybciej płacić mniejszym firmom.

Smog i wypadki

Wydłużenie czasu budowy dróg zwiększy także wypadkowość, ponieważ kierowcy będą musieli dłużej jeździć po trasach o gorszym standardzie.

„Opóźnienia w oddawaniu bezpieczniejszych dróg mogą przyczynić się do wystąpienia około 200 wypadków więcej (ok. 30 zabitych i 250 rannych) oraz straty ekonomiczne 60 mln zł” — twierdzą eksperci FPP i CALPE.

Czas podróży po drogach niższej jakości będzie dłuższy o 28,3 mln godzin niż wówczas, gdyby zgodnie z pierwotnym harmonogramem kierowcy przenieśli się na nowe drogi. „Ekwiwalent pieniężny utraconego czasu można szacować na 2,1 mld zł. Przyczyniłoby się to również do wyemitowania dodatkowych 510 tys. ton CO 2 do atmosfery” — czytamy w raporcie.

Tańsza waloryzacja

Eksperci uważają, że znacznie tańsze i mniej dotkliwe społecznie i środowiskowo byłoby zwaloryzowanie umów i drogowych, i kolejowych. Opracowali koszyki materiałów budowanych niezbędnych do wykonania obu rodzajów robót. Dla każdego z towarów określili wagi w koszykach i przeanalizowali dane GUS dotyczące wzrostu ich cen. Na tej podstawie wycenili całkowity koszt waloryzacji na poziomie 2,3 mld zł.

— Z 2,3 mld zł wydanych z tytułu waloryzacji kontraktów budowlanych 785 mln zł wróciłoby do sektora finansów publicznych — podkreśla Marek Kowalski.

Realny koszt waloryzacji wyniósłby więc około 1,5 mld zł. FPP i CALPE szacują bowiem, że VAT od waloryzowanych kwot kontraktów byłby na poziomie 430 mln zł. Z powodu zmniejszenia strat, wynikającego z indeksacji umów, wyższe o ponad 350 mln zł byłyby także wpływy z CIT. Wyliczeń ekspertów nie komentuje na razie GDDKiA, ponieważ raport nie jest jeszcze publicznie dostępny. Warto jednak przypomnieć, że od miesięcy, wraz z resortem infrastruktury i Prokuratorią Generalną, starała się wypracować z przedstawicielami branży model waloryzacji umów, ale rozmowy zakończyły się fiaskiem. Dużym problemem okazało się zwłaszcza rozliczenie waloryzacji w projektach dofinansowanych z Unii Europejskiej.

OKIEM EKSPERTA

Najnowsze dane płyną z A1

BARBARA DZIECIUCHOWICZ, prezes Ogólnopolskiej Izby Gospodarczej Drogownictwa

Mam nadzieję, że zamawiający i rząd zapoznają się z raportem i wprowadzą indeksację kontraktów zawartych kilka lat temu. Dokończenie zrywanych jest bardzo drogie. Widzimy to na przykładzie dokończenia po firmie Salini budowy obwodnicy Częstochowy na autostradzie A1. Kilka dni temu zostały złożone oferty. Najtańsza o 90 proc. przekracza budżet GDDKiA. Kilka lat temu Andrzej Adamczyk, minister infrastruktury, pokazywał długą listę roszczeń wykonawców, które są skutkiem braku waloryzacji w poprzedniej perspektywie. W obecnej może być podobnie.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Kapczyńska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu