Koszty wdrożenia zwracają się w ciągu roku

Marlena Gałczyńska
19-02-2004, 00:00

Kody kreskowe stały się symbolem epoki. Są obecne w większości dziedzin gospodarki. Bez nich nie jest też możliwy szybki transport i sprawna logistyka.

Różne systemy kodów kreskowych znane są na Zachodzie od pół wieku. Na polskim rynku gruntownie zaszczepiły je hipermarkety. Dość szybko kreski stały się wszechobecne, w pełni zasługując na miano symbolu epoki.

— Kod kreskowy służy do identyfikacji produktu czy grupy produktów albo miejsca i może mieć zastosowanie w wielu dziedzinach, zarówno gospodarki, jak i życia codziennego. Kreski możemy znaleźć na książkach w bibliotece, na półkach w magazynie, na opakowaniach zbiorczych, w sklepach, czy biurach jako oznakowanie środków trwałych — mówi Łukasz Iwanczewski z BCS Polska.

Na Zachodzie kody kreskowe są stosowane znacznie szerzej niż w Polsce. W Stanach Zjednoczonych pomagają w identyfikacji prawa jazdy. W Hiszpanii natomiast wprowadzenie kodu kreskowego do recept wyeliminowało niekontrolowaną refundację leków, co miało ogromne znaczenie dla budżetu państwa.

W transporcie

Dość szybko z udogodnień, jakie dostarczają kody kreskowe, skorzystała też branża logistyczna i transportowa.

— Kody kreskowe stosowane są w dystrybucji towarów. Znakuje się nimi kartony, palety, listy przewozowe. Przy spedycji towarów sczytuje się kody kreskowe z jednostek logistycznych. Dzięki temu możliwa jest sprawna identyfikacja towarów w całym łańcuchu dostaw od producenta, przez przewoźnika, dystrybutora, a skończywszy na sklepie — wylicza Marek Jarecki, starszy konsultant SKK Systemy Kodów Kreskowych.

Tymczasem Łukasz Iwanczewski wskazuje, że transport i logistyka to tak szeroki sektor, że aby scharakteryzować sposoby wykorzystania w nim kodów trzeba podzielić go na trzy podsektory.

— Pierwszą grupą są przewozy krajowe i międzynarodowe, w których wykorzystuje się kody kreskowe do identyfikacji przewożonego towaru z oznaczeniem nadawcy i odbiorcy. Drugą grupą jest logistyka kompleksowa (czyli transport jednomodalny i wielomodalny, crossdocking, magazynowanie, zarządzanie magazynami i centrami logistycznymi). Dla tej grupy kody kreskowe są nieodzowne w operacjach magazynowania i dystrybucji. Służą nie tylko do oznaczania towarów czy grup towarów (opakowania zbiorcze), ale także do ich lokalizacji. Trzecim podsektorem jest branża usług kurierskich, gdzie kody jednoznacznie identyfikują przesyłkę, jej nadawcę i odbiorcę, a także miejsce nadania i przeznaczenia — mówi Łukasz Iwanczewski.

Możliwość szybkiej identyfikacji każdego przedmiotu to już zysk sam w sobie. Specjaliści podkreślają jednak, że wprowadzenie systemu kodów do przedsiębiorstwa w wyraźny sposób obniża koszty działalności, i to na różnych jej etapach.

—Redukuje koszty, ponieważ eliminuje błędy na liniach produkcyjnych, w magazynach czy przy kompletacji przesyłki. Przyspiesza proces inwentaryzacji nawet 2-3-krotnie, a kompletację towarów o 30 proc. Zaoszczędzenie kilku minut u jednego klienta to w skali roku kilkaset godzin pracy przedstawiciela handlowego. Kody zapewniają większe bezpieczeństwo liniom produkcyjnym w dużych firmach. W przypadku pewnej firmy szybkie i precyzyjne wykrycie jednej transzy wadliwego towaru spowodowało, że zainwestowane w system pieniądze zwróciły się w ciągu trzech miesięcy — mówi Marek Przezwański, prezes firmy Selmar.

Kody są wysoko oceniane przede wszystkim przez bezpośrednich użytkowników.

— W przypadku Masterlinka kody kreskowe mają zastosowanie na każdym liście przewozowym. Unikalny kod pozwala na śledzenie drogi przesyłki, od momentu przyjęcia jej na magazyn, do momentu doręczenia jej odbiorcy. Jeśli chodzi o magazynowanie, to kody kreskowe są bardzo przydatne w rozpoznawaniu detali przedmiotów o bardzo małej różnicy wizualnej. Tak więc używanie kodów przyśpiesza pracę, a tym samym obniża koszty. Dużo niższe jest też prawdopodobieństwo wystąpienia błędu. Nie wyobrażam sobie nawet, aby obecnie można było pracować bez użycia kodów kreskowych — ocenia Mirosław Leszczyński, dyrektor ds. operacyjnych Masterlink Express.

Cena kresek

Koszt wdrożenia systemu kodów kreskowych zależy od wielu czynników. Od wielkości przedsiębiorstwa, branży, w której działa, rodzaju aplikacji i zakresu wdrożenia oraz łatwości integracji z systemem informatycznym w firmie. Specjaliści są jednak zdania, że zwykle inwestycja w system kodów zwraca się po 6-12 miesiącach.

— Najprostszy przykład wdrożenia technologii kodów to zastosowanie czytnika kodów w aptece. Czytnik podłącza się bezpośrednio do łącza klawiaturowego komputera. Może to zrobić sam użytkownik. Koszt takiego wdrożenia to tylko cena czytnika kodów kreskowych, czyli 600–1200 zł — mówi Marek Jarecki.

Takie minikoszty zdarzają się jednak rzadko, tym bardziej w transporcie i logistyce.

W małej firmie posiadającej software magazynowy wystarczy kupić drukarkę i terminal, a koszt takiego systemu ukształtuje się na poziomie kilku tys. zł. Wdrożenie systemu kodów w magazynie o powierzchni 5-10 tys. mkw. kosztować będzie kilkaset tys. zł. Na cenę wpływa też rodzaj wykorzystywanego sprzętu, np. czy są to terminale ręczne czy umieszczone na wózkach widłowych, czy drukarki są stacjonarne czy mobilne. W przypadku magazynu objętego siecią radiową cena systemu kodów kreskowych zależna jest też od ilości punktów kontroli. Ważnym składnikiem kosztów jest również oprogramowanie do zarządzania pracą terminali — mówi Marek Przezwański.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marlena Gałczyńska

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Transport i logistyka / Koszty wdrożenia zwracają się w ciągu roku