Udział BIG Banku Gdańskiego w prywatyzacji PZU nie był dla banku "złotym interesem", ale bank nie kupował akcji PZU w celach spekulacyjnych - powiedział prezes Banku Millennium (dawniej BIG BG) Bogusław Kott.
Kott złożył półtoragodzinne oświadczenie na początku przesłuchania w czwartek przez sejmową komisję śledczą ds. zbadania prawidłowości prywatyzacji PZU.
Kott powiedział, że na inwestycji miliarda złotych w 10 proc. akcji PZU w 1999 roku, BIG BG zarobił 382 mln zł. Bank odsprzedał te akcje Eureko w 2004 roku. Kott podkreślił, że gdyby bank zainwestował 1 mld zł w papiery skarbowe, uzyskałby więcej na tej inwestycji.
Wyjaśnił, że w 2004 roku Bank Millennium postanowił wycofać się z inwestycji w PZU, w związku ze światowym trendem wycofywania się banków ze związków kapitałowych z firmami ubezpieczeniowymi po tragedii 11 września 2001 r. Kott dodał, że w związku z odszkodowaniami wypłacanymi wówczas przez firmy ubezpieczeniowe, banki uznały, że lepiej współpracować z ubezpieczycielami zamiast inwestować w te firmy.
Kott zapewnił, że "proces prywatyzacji PZU odbył się zgodnie z prawem".