Kott: BIG BG kupił akcje PZU za własne pieniądze

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 2005-03-31 10:31

Prezes Banku Millennium Bogusław Kott podkreślił, że zarzuty wobec BIG Banku Gdańskiego, że kupił akcje za pożyczone pieniądze, są nieprawdziwe. Kott zeznaje w czwartek przed sejmową komisją śledczą do zbadania prawidłowości prywatyzacji PZU. BIG BG był jedną z dwóch instytucji, które kupiły akcje PZU. Wkrótce przed rozpoczęciem prac przez komisję pojawiły się podejrzenia, że na zakup swojego pakietu 10 proc. akcji bank pożyczył pieniądze od PZU. Kott zdecydowanie zaprzeczył tym zarzutom.

Prezes Banku Millennium Bogusław Kott podkreślił, że zarzuty wobec BIG Banku Gdańskiego, że kupił akcje za pożyczone pieniądze, są nieprawdziwe. Kott zeznaje w czwartek przed sejmową komisją śledczą do zbadania prawidłowości prywatyzacji PZU. BIG BG był jedną z dwóch instytucji, które kupiły akcje PZU. Wkrótce przed rozpoczęciem prac przez komisję pojawiły się podejrzenia, że na zakup swojego pakietu 10 proc. akcji bank pożyczył pieniądze od PZU. Kott zdecydowanie zaprzeczył tym zarzutom.

Przytoczył dane dotyczące kondycji banku 30 września 1999 roku, a więc w dniu zakończenia roku obrotowego. Współczynnik wypłacalności, świadczący o kondycji banku, wynosił wówczas 17,4 proc., ponad dwa razy więcej niż minimum wymagane przez Narodowy Bank Polski (wynoszące 8 proc.), skonsolidowany bilans banku wynosił 16,1 mld zł, zysk netto - 337,1 mln zł, łączna wartość udzielonych kredytów - 8,8 mld, łączna wartość przyjętych depozytów - 11,4 mld zł, środki płynne - 3,8 mld zł.

Za swój pakiet akcji PZU BIG BG zapłacił ponad 1 mld zł.

"Przedstawione informacje dobitnie świadczą, że dysponowaliśmy zarówno potencjałem ekonomicznym, jak i wolnymi środkami, które umożliwiały nam zakup akcji PZU" - powiedział  świadek.