Kowalczyk: budowa nowego bloku w Turowie nie jest zagrożona

PAP
10-09-2015, 11:54

Budowa nowego bloku elektrowni Turów nie jest zagrożona, ale konieczność modyfikacji projektu technicznego "wpłynie na termin oddania bloku" - powiedział w czwartek wiceminister skarbu Wojciech Kowalczyk.

Zobacz więcej

Wojciech Kowalczyk Krystian Maj/FORUM

Kowalczyk odpowiadał w Sejmie na pytania posłów SLD, którzy chcieli wiedzieć, czy to prawda, że inwestycja w blok 11 elektrowni Turów została wtrzymana.

W Elektrowni Turów ma powstać blok opalany węglem brunatnym o mocy 450 MW. W lipcu ubiegłego roku spółka PGE Górnictwo i Energetyka Konwencjonalna podpisała z konsorcjum Mitsubishi Hitachi Power Systems Europe GmbH, Budimex oraz Tecnicas Reunidas umowę o wartości 3,99 mld zł brutto na budowę tej inwestycji.

Jak mówił wiceszef resortu skarbu budowa nie została wstrzymana. Na jej terenie od maja br. trwają prace polegające m. in. na wyburzeniu chłodni kominowych i związanej z nim podziemnej infrastruktury i organizowane jest też zaplecze budowy bloku. Jak dodał, prace te postępują "bez poważniejszych zakłóceń, zgodnie z harmonogramem".

Kowalczyk dodał, że z powodu wymagań środowiskowych jednak "może okazać się konieczna modyfikacja projektu technicznego". To zaś - jak podkreślił - może się wiązać z "dodatkowymi nakładami inwestycyjnymi". Jak wyjaśnił, chodzi o dostosowanie budowanego bloku do wymagań BAT (Best Available Technique).

Jak powiedział, inwestor bloku PGE wystąpiła do wykonawcy o przygotowanie oferty na modyfikację projektu technicznego bloku 11 (w Turowie) tak, by spełniał nowe wymogi wynikające z konkluzji BAT, które mają zacząć obowiązywać po 2021 r.

Konkluzje BAT to wytyczne dotyczące "najlepszych dostępnych technologii", które muszą być brane pod uwagę przy wydawaniu pozwoleń dla emisji dla sektora energetycznego.

Jak dodał, PGE uzgodniło z wykonawcą inwestycji trzymiesięczne moratorium na termin realizacji po to, by można powtórzyć "pewne prace projektowe".

"To oczywiście wpłynie na termin oddania bloku do eksploatacji, jednak ze względu na planowane zmiany w prawie (dot. wymogów BAT), a nie opóźnień po stronie którejkolwiek stron umowy" - powiedział i dodał, że "mimo napotkanych trudności realizacja bloku w Turowie nie jest zagrożona.

Pod koniec sierpnia PGE poinformowała, że z powodu zmian wymogów środowiskowych konieczna jest modyfikacja projektu technicznego.

Rzecznik PGE Maciej Szczepaniuk w rozmowie z PAP mówił, że spółka na bieżąco monitoruje otoczenie rynkowo-regulacyjne i weryfikuje efektywność zaplanowanych inwestycji oraz prognozy płynności na poziomie grupy.

Dodał, że dyskutowane zmiany dotyczące wymogów środowiskowych i nowych restrykcyjnych norm emisji dla energetyki konwencjonalnej wymagają dodatkowych analiz zarówno po stronie PGE, jak i po stronie wykonawcy.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Energetyka / Kowalczyk: budowa nowego bloku w Turowie nie jest zagrożona