Kowalski chce zdążyć przed brexitem

Po raz pierwszy od jesieni 2015 r. wzrósł odsetek Polaków rozważających emigrację na Wyspy. Chcą „załapać się” na pensję w funtach na starych zasadach

Po podjęciu przez Brytyjczyków decyzji o opuszczeniu Unii Europejskiej (UE) jednym z najczęściej zadawanych pytań w Polsce jest: jaka przyszłość czeka mieszkających tam rodaków. Ministerstwo Rozwoju ocenia, że brexit może sprowadzić nad Wisłę od 100 do 200 tys. polskich emigrantów. Wszystko wskazuje jednak na to, że taki scenariusz pozostanie na razie na papierze. Chętnych do wyjazdu nad Tamizę znów przybyło — od sierpnia ubiegłego roku odsetek Polaków rozważających emigrację do Wielkiej Brytanii zwiększył się o 5 pkt. proc. — do 19 proc. ogółem rozważających opuszczenie kraju. Od ostatniego badania nieco wzrosła też liczba osób, które rozważają wyjazd z Polski. To jednak głównie zasługa prac sezonowych. W porównaniu z ubiegłorocznym badaniem z tego samego okresu, ich liczba spadła.

Brytania znów pierwsza

Informacji o tym, że Wyspy zyskały na atrakcyjności, przynosi badanie Millward Brown na zlecenie Work Service’u.

— Ogromny wpływ na ten wynik ma brexit. Zapytaliśmy, czy wyjście Wielkiej Brytanii z UE determinuje właśnie taki kierunek emigracji — 58 proc. badanych odpowiedziało, że tak. Wyraźnie widać zatem, że potencjalni emigranci wolą zastać brexit na Wyspach niż w Polsce — uważa Maciej Witucki, prezes Work Service’u.

Firma, której szefuje, bada migracje zarobkowe Polaków od września 2014 r. Wówczas o szukaniu ziemi obiecanej w Wielkiej Brytanii myślało 24 proc. rozważających emigrację, a w ciągu następnego roku ich liczba urosła do 30 proc. Później jednak rodacy chętniej kierowali swoje kroki za Odrę, gdzie mieli bliżej, a pensje były równie atrakcyjne, jak wypłacane w funtach. Chęć do pokonania kanału La Manche sukcesywnie słabła aż do… momentu, gdy Theresa May oficjalnie uruchomiła procedurę brexitu. Wielka Brytania odzyskała pozycję lidera, a o wyjeździe na Wyspy myśli prawie co piąty z odpowiadających na przełomie marca i kwietnia na pytanie:do jakiego kraju rozważasz emigrację za pracą? Z pierwszej pozycji spadli Niemcy. Tam rozważa wyjazd o 4 pkt. proc. mniej rodaków niż na Wyspy.

Niepewny los

Z brytyjskich statystyk wynika, że na koniec 2015 r. 831 tys. osób urodzonych w Polsce wyemigrowało na Wyspy. Jesteśmy już największą mniejszością nad Tamizą i wyprzedziliśmy dzierżących od lat palmę pierwszeństwa Hindusów. W Wielkiej Brytanii rezyduje w sumie ponad 3 mln mieszkańców UE. Ich los stał się jednym z kluczowym punktów negocjacji Brukseli z Londynem.

— Nie wiadomo, na jakich zasadach Wielka Brytania będzie przyjmowała imigrantów, kiedy opuści UE ani jakie świadczenia oraz warunki pracy dla cudzoziemców uda się wypracować podczas negocjacji. Nie ma jednak wątpliwości, że brexit znacząco wpłynie na kierunki emigracji. Za dwa lata drzwi na Wyspy mogą być zamknięte — podkreśla Maciej Witucki.

Eksperci nie mają wątpliwości, że obecnie wszystkie opcje w temacie imigrantów są na stole.

— Możemy mieć do czynienia z tak zwanym hard brexitem lub sytuacją, w której porozumienie opiera się na wzajemnych korzyściach. W praktyce oznacza to zrównanie praw imigracyjnych obywateli krajów członkowskich z prawami, które przysługują osobom spoza wspólnoty. Jeszcze inną opcją jest stworzenie od podstaw nowej umowy z tak zwaną cut-off date, w ramach której powstaną oddzielne regulacje dla imigrantów, którzy przybyli do Wielkiej Brytanii przed tą datą, i dla tych, którzy dołączyli później — uważa Angelika Majchrowska z londyńskiej kancelarii Sterling Lawyers.

Jej zdaniem, myślący o zapuszczeniu korzeni na Wyspach powinni już podjąć w tym kierunku starania. Przebywający tam nieprzerwanie 5 lat mogą uzyskać stałą rezydenturę. W trudniejszej sytuacji będą osoby, które przybyły do Wielkiej Brytanii w pierwszej połowie 2014 r. i później. Jeśli do wystąpienia Brytyjczyków z UE miałoby dojść zgodnie z planem w 2019 r., mogą nie spełnić warunków koniecznych do uzyskania prawa stałego pobytu. Dla nich pozostaną starania o status rezydenta tymczasowego, pod warunkiem że udokumentują swój pobyt nad Tamizą.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Bartek Godusławski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Kowalski chce zdążyć przed brexitem