W ciągu trzech lat obowiązywania noweli ustawy o partnerstwie publiczno-prywatnym (PPP) nie udało się w Polsce z sukcesem przeprowadzić postępowania na budowę mieszkań komunalnych. Fiaskiem kończyły się projekty m.in. w Oławie i Bolesławcu. Kraków ma szansę przełamać złą passę. Miasto ogłosiło postępowanie na budowę i eksploatację domów komunalnych w PPP. Szacunkowa wartość przedsięwzięcia to 92 mln zł.
– Potrzeby miasta są ogromne. Szacujemy, że chodzi nawet o 3 tys. lokali – mówi Natasza Kucharska, zastępca dyrektora wydziału mieszkalnictwa krakowskiego magistratu.
Wkładem samorządu będą działki. Partner prywatny ma zapewnić finansowanie i zarządzanie obiektem. Jego wynagrodzeniem będzie opłata za dostępność, uiszczana przez podmiot publiczny. Po zakończeniu umowy nieruchomości staną się własnością gminy. W krakowskim PPP w dwóch lokalizacjach powstanie około 350 lokali o wyższym standardzie.
– Przede wszystkim otrzymają je obecni lokatorzy mieszkań komunalnych o gorszym standardzie, którzy nie sprawiają kłopotów - płacą regularnie czynsz i nie zakłócają porządku. Natomiast zwolnione mieszkania zostaną zagospodarowane jako lokale socjalne – mówi Natasza Kucharska.
Zdaniem Rafała Cieślaka z Kancelarii Doradztwa Gospodarczego, krakowskie PPP może przetrzeć szlak innym samorządom.
– Wybrano właściwy tryb PPP z opłatą za dostępność, co jest dużym plusem. Projekt był długo przygotowywany i bierze się za niego Kraków, który w Polsce jest najprężniejszy w PPP. Wiele firm może być zainteresowanych tym przedsięwzięciem – uważa Rafał Cieślak.
– Wstępnie kilkanaście firm wyraziło zainteresowanie współpracą w ramach PPP – przyznaje Natasza Kucharska.
Zainteresowani mogą składać wnioski o udział w postępowaniu do 23 maja. Na pewno weźmie w nim udział Strabag.
– To bardzo interesujący projekt. Mamy doświadczenie w kilkudziesięciu tego typu przedsięwzięciach PPP w Austrii i Niemczech – podkreśla Waldemar Chachulski, dyrektor ds. rozwoju Strabagu.
– Krakowskie budownictwo komunalne w PPP leży w kręgu naszych zainteresowań – dodaje Marcin Podlecki z Mota-Engil Central Europe.
Inwestycją zainteresowany jest też giełdowy ABM Solid.
– Nie wykluczamy udziału w postępowaniu. To ciekawy projekt, który może okazać się sztandarowy dla innych samorządowców – mówi Wojciech Cholewa z ABM Solid.
Niewykluczone, że o zlecenie powalczy giełdowy Polnord. Władze tej firmy przyznają, że interesuje ich budownictwo komunalne i rozmawiają o tym z wieloma gminami.
