Wśród opiniowanych przez „inspektora” budów były m.in. drogi, w tym krajowa 16, domy jednorodzinne, osiedla, salony samochodowe, i- co zakrawa niemal na kpinę - nawet komenda powiatowa policji w Grajewie.

Lech R. jak się okazuje miał skończoną jedynie podstawówkę i zawód krawca, reszta papierów była doskonale podrobiona. Z tym, że część kwalifikacji i zakres uprawnień były niejako na wyrost, gdyż nie były nawet przewidziane prawem.
Oszusta wychwycił jeden z prawdziwych inspektorów budowlanych, który nie mogąc znaleźć Lecha R. na liście inżynierów budownictwa, stwierdził, że pod podanym przez oszusta numerem jest wpisana całkiem inna osoba.
