Kreatywni potrzebują kapitału

Anna BełcikAnna Bełcik
opublikowano: 2016-04-05 22:00

Finansowanie: Rozwój innowacji wymaga zewnętrznego wsparcia. Finansowego i merytorycznego

Polska nieustannie walczy o wzrost innowacyjności gospodarczej. Coraz częściej promowane są nowatorskie projekty, a w ich rozwój i finansowanie włączają się instytucje publiczne. Gdzie więc szukać wsparcia? Kilka przydatnych podpowiedzi padło podczas konferencji z cyklu „Innowacyjność i kreatywność w gospodarce”, organizowanej w Warszawie przez Urząd Patentowy RP.

Polskie innowacje

Niektóre z barier przeszkadzających w rozwoju w Polsce nowatorskich konceptów znieść ma nowy, ministerialny instrument wsparcia — Start in Poland.

— Programowi przyświeca hasło: zacząć w Polsce i zostać w Polsce. Mówimy, że jest to program parasolowy, bo większość działań będzie skierowanych do młodych osób. Zadaniem programu jest zasypanie rowów między dwoma światami — młodymi, ambitnymi, prężnymi firmami startupowymi a dużymi przedsiębiorcami, głównie w spółkach skarbu państwa, które są korporacjami o trochę skostniałych już strukturach — zaznacza Małgorzata Szczepańska, przedstawicielka Ministerstwa Rozwoju. Aby te dwa światy się spotkały i, co ważniejsze, zaczęły ze sobą współpracować, konieczne jest wypracowanie mechanizmów kooperacji. Relacje między tymi środowiskami, zdaniem autorów projektu, powinny być zacieśniane już na etapie wyszukiwania nowych pomysłów. W końcu duże firmy mogą z powodzeniem wdrażać wartościowe koncepty start-upów.

— Chcielibyśmy stworzyć efektywny mechanizm kapitałowy, który zapewniłby finansowanie pomysłów powstających w młodych firmach — dodaje Małgorzata Szczepańska. Korporacje, poza inwestowaniem w start- -upy, mogą też dzielić się doświadczeniem i pomagać we wdrażaniu innowacyjnych rozwiązań na rynek i przy poszukiwaniu klientów — w tym zakresie również wypracowane mają być konkretne mechanizmy.

— Dopełnieniem będą programy rozwijane przez Polską Agencję Rozwoju Przedsiębiorczości. Na wsparcie pomysłów są również pieniądze w Narodowym Centrum Badań i Rozwoju — wskazuje Małgorzata Szczepańska.

Druga z wymienionych przez nią instytucji w maju wystartuje z naborem do kolejnej edycji programu BRIdge Alfa. Przewidziana pula finansowania będzie wynosić 450 mln zł. O dofinansowanie mogą się ubiegać przedsiębiorstwa, które stworzą tzw. wehikuły inwestycyjne. Wspólnie z Narodowym Centrum Badań i Rozwoju sfinansuję one komercjalizację innowacyjnych projektów opartych na B+R.

Kredyt dla firm

W ramach nowej perspektywy unijnej ponownie uruchomiony został również „Kredyt technologiczny”. Tym razem jest dostępny pod nową nazwą — „Kredyt na innowacje technologiczne”. Program nadzoruje Bank Gospodarstwa Krajowego (BGK). Narzędzie jest skierowane do mikro-, małych i średnich przedsiębiorstw, wprowadzających na rynek nowe produkty. W tym przypadku warunkiem uzyskania wsparcia jest posiadanie rozwiązania gotowego do wdrożenia na rynek.

— Budżet na nowe działanie jest podobny jak w pierwszej edycji i wynosi przeszło 400 mln EUR. Grupą docelową pozostaje sektor MSP. Model współpracy też pozostał niezmieniony. Przedsiębiorca występuje z wnioskiem do banku komercyjnego, współpracującego z BGK. Bank ocenia przedsięwzięcie i na tej podstawie wystawia promesę kredytu technologicznego — tłumaczy Mateusz Szulc z BGK. Na bazie takiej „rekomendacji” następuje podpisanie umowy z BGK i przekazanie finansowania.

— Wypłata premii technologicznej następuje zarówno w trakcie realizacji projektu, na podstawie już poniesionych wydatków, jak również na zakończenie projektu — dodaje Mateusz Szulc. Najbliższy konkurs zostanie ogłoszony 1 czerwca 2016 r., a przedsiębiorcy będą mogli składać wnioski od lipca do września. W tym naborze do wzięcia będzie 500 mln zł.

Ekstraparkowanie

Z ofertą wsparcia do innowatorów wychodzą również parki technologiczne, choć w tym przypadku mówić możemy bardziej o pomocy merytorycznej i technologicznej niż finansowej.

— Instytucji, które wspierają rozwój innowacyjności, jest blisko 700 w Polsce. Są to tzw. ośrodki innowacji i przedsiębiorczości, w tym 42 parki technologiczne. Nasza najprostsza definicja parku technologicznego: to pięciogwiazdkowy hotel. Mamy superinfrastrukturę, nowoczesną, dostosowaną do potrzeb przedsiębiorców, oferujemy usługi biznesowe i rozwojowe — doradztwo, szkolenia, mentoring — wylicza Joanna Rudawska, kierownik działu projektów rozwojowych w Kieleckim Parku Technologicznym.

Ten park funkcjonuje na 20 hektarach. Rozlokowane są tu dwa budynki inkubatorów technologicznych i siedem hal produkcyjnych, do tego dochodzą tereny inwestycyjne.

— Chcemy zgrupować tu potencjał wybitnych młodych ludzi i doprowadzić do tego, aby zostawali w Kielcach. Koncepcja naszego działania obejmuje główny nacisk na wspieranie przedsiębiorczości, zwłaszcza akademickiej. Wyszukujemy pomysły, inkubujemy je i wprowadzamy na rynek — zaznacza Joanna Rudawska.

Powstał tu również zespół centrów badawczo-rozwojowych. Do dyspozycji przedsiębiorców, nie tylko start-upów, oddane są m.in. centra: ICT, Fashion Design oraz prototypowania i druku 3D, w którym realizowane są zlecanie dla branży medycznej, ortopedycznej, samochodowej. © Ⓟ