Kredyt Bank wierzy w lokale

Beata Tomaszkiewicz
opublikowano: 2006-07-20 00:00

Kredyt Bank stawia na detal. Kluczową rolę powierzył kredytom hipotecznym i funduszom inwestycyjnym.

Kredyt Bank (KB) w pierwszym półroczu 2006 udzielił kredytów hipotecznych na ponad 820 mln zł.

— W pierwszym półroczu 2005 wartość naszych kredytów hipotecznych wyniosła 347,2 mln zł. Oznacza to, że osiągnęliśmy 136- -procentowy wzrost sprzedaży, gdy rynek ogółem wzrósł o 73 proc. Mamy nadzieję utrzymać to tempo w całym roku — mówi Bohdan Mierzwiński, wiceprezes banku.

Jeśli plan się powiedzie, to w tym roku Kredyt Bank udzieli kredytów hipotecznych na 1,8-2 mld zł.

— Rośnie też średnia kwota kredytu. Przed rokiem wynosiła niespełna 100 tys. zł, a teraz 132 tys. zł — mówi Bohdan Mierzwiński.

Ambicją spółki jest dołączenie do grona największych na tym rynku. Ale na razie daleko jej do głównych graczy — PKO BP i BPH, których miesięczna sprzedaż przekracza 0,5 mld zł. Za to spokojnie KB może się porównywać z bankami, które podobnie jak on zaczęły walkę o ten rynek w 2005 r. — np. Bankiem Gospodarki Żywnościowej, który w pierwszym półroczu sfinansował potrzeby mieszkaniowe na 600 mln zł, uzyskując 60-procentowy wzrost.

KB nie tylko finansuje zakup nieruchomości. Również należące do jego grupy Towarzystwo Funduszy Inwestycyjnych oferuje inwestowanie w indeks nieruchomości, w skład którego wchodzą firmy deweloperskie i zajmujące się zakupem nieruchomości pod wynajem. KBC TFI przekonuje, że światowy rynek nieruchomości jest na ścieżce wzrostu i w większości krajów to właśnie fundusze w nim lokujące uzyskują największe wzrosty. W 2005 r., oferując taki fundusz, KBC zebrał ponad 127 mln zł. W tym będzie dużo lepiej. Ogółem od początku roku towarzystwo zaoferowało jednostki za ponad 460 mln zł.

— Nasz portfel aktywów wynosi 3,2 mld zł, w porównaniu z takim samym okresem 2005 r. wzrósł o 88 proc. Chcemy, aby do końca roku przekroczył 3,7 mld zł — mówi Piotr Habiera, wiceprezes KBC TFI.