Kredytobiorca pod lupą banku

  • Marta Sieliwierstow
opublikowano: 05-06-2012, 00:00

Ocena klienta Pracujący w budownictwie mogą mieć problemy z kredytem hipotecznym. Przedstawiciele tej branży są gorzej oceniani przez bankowych analityków

Banki udzielające kredytów hipotecznych na zakup domu lub mieszkania oceniają nie tylko zdolność kredytową, na którą wpływają wysokość dochodów i spłacanych zobowiązań, ale sporządzają także charakterystykę socjologiczną klienta.

— Biorąc pod uwagę określone cechy każdej osoby bank tworzy obraz konkretnego klienta i na podstawie dotychczasowych doświadczeń z podobnymi kredytobiorcami prognozuje jego prawdopodobne zachowanie — czy kredyt zostanie spłacony i czy raty będą regulowane terminowo — wyjaśnia Michał Krajkowski, główny analityk Domu Kredytowego Notus.

Ostra punktacja

Poza tradycyjną analizą finansową coraz więcej banków posiłkuje się scoringiem. To system, w którym bank przyznaje wnioskodawcy punkty za konkretne cechy. Ten sposób jest szybszy niż analiza finansowa, ale ma minusy — zwłaszcza z punktu widzenia klienta.

— Bez wątpienia zwykła analiza finansowa jest korzystniejsza dla klienta, szczególnie takiego, którego sytuacja nie jest standardowa. Scoring można porównać do działania bezdusznej maszyny, do której wpisuje się dane i wychodzi odpowiedź tak lub nie. Jeśli klient choćby minimalnie nie spełnia kryteriów, scoring będzie negatywny. Przy tradycyjnej analizie jest pole manewru — analityk, weryfikując dokumenty, może podjąć pozytywną decyzję, nawet jeśli sytuacja odbiega od standardów, lecz klient ją rzetelnie wyjaśni — mówi Łukasz Kosiński z Credit House Polska i Związku Firm Doradztwa Finansowego.

Choć szczegółowa lista cech podlegających ocenie jest pilnie strzeżoną tajemnicą, są elementy, które zdaniem ekspertów z pewnością bierze pod uwagę każdy bank. To m.in. wiek i stan cywilny, zawód, wykształcenie, czas zamieszkania pod obecnym adresem i wysokość miesięcznych dochodów, przy czym nie chodzi o zdolność kredytową, lecz o założony przez bank poziom dochodów. W zależności od tego, w jakim przedziale będą dochody klienta, otrzyma więcej lub mniej punktów. Istotne są również: liczba osób utrzymywanych przez kredytobiorcę, jego rachunki bankowe i karty płatnicze, historia kredytowa, okres zatrudnienia w tym samym przedsiębiorstwie i na obecnym stanowisku, czas zatrudnienia u poprzedniego pracodawcy, majątek, oszczędności itp.

— O kredyt łatwiej prawnikom, lekarzom, farmaceutom, menedżerom na wysokich stanowiskach. Istotny jest także wiek kredytobiorcy. Dużo trudniej ma osoba bardzo młoda, dopiero rozpoczynająca karierę zawodową, nawet gdy jej dochody są wysokie. Często banki wprowadzają formalne ograniczenie wieku kredytobiorcy, odrzucając wnioski wszystkich poniżej 21 roku życia — tłumaczy Michał Krajkowski.

Scoring preferuje osoby w związkach małżeńskich, z historią kredytową i stażem pracy (najlepiej z umową na czas nieokreślony, bo umowa na czas określony, umowa zlecenie i o dzieło są zwykle mniej punktowane). Punkty, przyznane za poszczególne cechy i informacje, sumują się. Osiągnięty wynik pozwala zaklasyfikować klienta do grupy ryzyka. Na tej podstawie bank podejmuje decyzję, czy i w jakiej wysokości zostanie przyznany kredyt, a nawet o wysokości oprocentowania. Wadą rozwiązań scoringowych jest ocenianie przyszłych zachowań klienta na podstawie tego jak zachowywały się podobne osoby. Z tego że np. ludzie z wyższym wykształceniem i mieszkający w dużych miastach do tej pory spłacali kredyty terminowo nie zawsze można wyciągnąć wniosek, że również nowy kredytobiorca o podobnym profilu będzie tak samo regulował raty.

Duża selekcja

Analiza, jakiej poddaje się osoby starające się o kredyt hipoteczny, nie kończy się na wewnętrznym scorginu banku. Właściwie wszystkie instytucje posiłkują się raportami przygotowywanymi przez Biuro Informacji Kredytowej (BIK). Gromadzi ono informacje o produktach bankowych, z jakich klient korzysta i korzystał w przeszłości.

— Raporty określają ich rodzaj, kwotę, wysokość miesięcznej raty, termin obowiązywania oraz zawiera dokładne informacje na temat terminowości spłaty. Ta ostatnia informacja jest szczególnie istotna, ponieważ na jej podstawie ocenia się wiarygodności kredytobiorcy. Niewielkie kilkudniowe opóźnienia, o ile nie występują zbyt często, nie powinny mieć negatywnego wpływu na decyzję banku. Poważniejsze poślizgi mogą skutecznie utrudnić, a nawet uniemożliwić uzyskanie kredytu — przestrzega Łukasz Kosiński.

Ponieważ określone elementy mogą mieć różne znaczenie w poszczególnych bankach, negatywny scoring i odmowa w jednym banku nie oznaczają, że klient nie ma już nigdzie szans na pożyczkę. Co nie zmienia tego, że banki nauczone doświadczeniami ostatnich lat są coraz ostrożniejsze przy udzielaniu kredytów, a każdy potencjalny kredytobiorca musi przejść przez gęste sito oceny i jest sprawdzany na kilka sposobów.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marta Sieliwierstow

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu