Kredytowy zator w bankach - prasa

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 2006-07-04 07:36

Na kredyt mieszkaniowy trzeba czekać nawet półtora miesiąca. Banki nie są w stanie rozpatrzyć dziesiątków tysięcy wniosków, które dostały w ostatnich miesiącach - informuje "Rzeczpospolita".

Na kredyt mieszkaniowy trzeba czekać nawet półtora miesiąca. Banki nie są w stanie rozpatrzyć dziesiątków tysięcy wniosków, które dostały w ostatnich miesiącach - informuje "Rzeczpospolita".

Powody są dwa. Popyt na mieszkania rośnie tak szybko, że bankowcy mają coraz większe problemy z rozpatrzeniem wniosków o pożyczki. Zatory w bankach pogłębiło też wprowadzone od lipca ograniczenie w udzielaniu kredytów w walutach obcych.

W czerwcu Bank Millennium dostał 6200 wniosków o kredyt mieszkaniowy. To blisko dwa razy więcej niż w marcu. Dlatego też ci, którzy chcą pożyczyć złotówki albo inne waluty od tego banku, muszą uzbroić się w cierpliwość. Pracownik Millennium może do nich zadzwonić dopiero po 5 - 6 tygodniach od złożenia wniosku.

Podobna sytuacja jest w Banku BPH. Prośbami o kredyt zostały zalane również PKO BP i Dom Bank. Doradcy finansowi, którzy współpracują na co dzień z co najmniej kilkunastoma bankami, twierdzą, że z obecną sytuacją dobrze radzą sobie GE Money Bank, MultiBank i Santander Consumer Bank.

- Niektóre banki nie są przygotowane do zweryfikowania lawiny wniosków. Teraz nie mogą się spod niej wygrzebać - mówi Paweł Adamiak, członek zarządu Domu Kredytowego Notus.

Aż takiego boomu w pożyczkach mieszkaniowych jeszcze dotychczas nie było. - Zawsze na wiosnę zainteresowanie mieszkaniami, a tym samym kredytami hipotecznymi jest większe. Ale ten rok jest wyjątkowy - tłumaczy Agnieszka Nachyła, dyrektor Departamentu Marketingu i Rozwoju Bankowości Hipotecznej w Banku Millennium.