Pawieł Durow, założyciel i prezes największego rosyjskiego portal społecznościowego, VKontakte, twierdzi, że odmówił żądaniom rosyjskich służb bezpieczeństwa, by ujawnić dane członków 39 grup mających swoje strony VKontakte. Durow opublikował na swojej stronie kopię dokumentu wysłanego 13 grudnia przez biuro w Petersburgu.
- Nasza odpowiedź była i pozostaje odmowna – napisał Durow. Dodał również, że władze Rosji nie mają prawa zbierania prywatnych danych Ukraińców. Ich ujawnienie „byłoby złamaniem prawa i zdradą milionów Ukraińców, którzy nam zaufali”.
Durow zarządza portalem społecznościowym z zagranicy. Uciekł z Rosji w kwietniu 2013 r., gdy został oskarżony o przejechanie stopy policjanta.

W ostatnim poście Durow opisuje narastającą presję ze strony Kremla. Firma inwestycyjna z powiązaniami rządowymi kupiła w ubiegłym roku 48 proc. udziałów w VKontakte, o czym Durow i inni kluczowi inwestorzy dowiedzieli się dopiero po fakcie. Sam Durow sprzedał całe swoje udziały (12 proc.) w spółce w grudniu, gdy uznał, że ich trzymanie „mogłoby powstrzymywać go przed podejmowaniem właściwych decyzji”.